sprawdzone przepisy kulinarne
niedziela, 30 października 2011
Surówka z dyni

Jedna z moich ulubionych jesiennych surówek. Bardzo prosta i delikatna w smaku. Polecam do dań z drobiu.

źródło: "Anielska kuchnia siostry Anieli" wyd Salwator

Surówka z dyni

Składniki:

  • 20 dag dyni
  • 2 jabłka
  • odrobina soku z cytryny
  • pół szklanki śmietany
  • posiekany koperek
  • sól
  • cukier

 

Dynię i obrane jabłka obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wymeszać ze śmietaną i koperkiem. Doprawić do smaku solą i cukrem.

Smacznego!

 

Przepis ten jest moją ostatnią propozycją w ramach zabawy

sobota, 29 października 2011
Chutney z jarzębiny i dyni

Owoce jarzębiny nie tylko pięknie wyglądają, ale mają również właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwbiegunkowe. Przyspieszają także gojenie się ran i działają moczopędnie. Mało tego. Również pozytywnie oddziałują na serce i naczynia krwionośne oraz wspomagają leczenie anemii.

Bez wątpienia, warto zajadać przetwory z jarzębiny, ale niestety trzeba uważać, aby nie zebrać jej w jakimś zanieczyszczonym miejscu, np. blisko szosy. Warto również wiedzieć, że surowa jarzębina jest gorzka i trująca, ze względu na zawartość kwasu parasorbinowego. Przed użyciem trzeba ją przemrozić lub zblanszować.

Na swój pierwszy raz z jarzębiną wybrałam chutney z dodatkiem dyni. Prosty i pyszny dodatek do pasztetów, pieczonych mięs i serów.

źródło: http://kuchennymidrzwiami.blogspot.com

Chutney z jarzębiny i dyni

Składniki:

  • 200g owoców jarzębiny
  • 300g miąższu dyni, bez skóry i pestek
  • cebula
  • jabłko
  • 1/2 łyżki utartego imbiru
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
  • szczypta mielonych goździków
  • kawałek cynamonu
  • 200 ml octu jabłkowego
  • 100g miodu
  • 100g jasnego cukru trzcinowego
  • płaska łyżka soli
  • łyżka kremu lub octu balsamicznego

 

Dynię, jabłko i cebulę pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka razem z pozostałymi składnikami - oprócz kremu balsamicznego. Gotować na małym ogniu ok. 30-40 minut*. Dodać krem lub ocet balsamiczny i gotować jeszcze 5 minut. zdjąć z ognia. Wyjąć cynamon. Gorący chutney przełożyć do wyparzonych słoiczków i zamknąć.

*Gotowałam o wiele dłużej, aż powstała gęsta ciemna masa

Smacznego!

 

Przepis ten jest moją propozycją w ramach zabawy

 

piątek, 28 października 2011
Nudle z grzybami i dressingiem cytrynowo - imbirowym

Rewelacyjne, proste danie na azjatycką nutę. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nie mam tu nic ciekawego. Makaron, pieczarki, grzyby Mun, cóż w tym nadzwyczajnego. Ale po pierwszym kęsie zrozumiecie... nadzwyczajny jest tu dressing - dość kwaśny, ze sporą ilością delikatnego octu ryżowego i pieprzu cayenne, świeżym imbirem. Bardzo orzeźwiający, przełamany delikatnie słodyczą miodu i z lekko wyczuwalną nutą sezamu. Naprawdę fajny. 

Komarka, na której blogu znalazłam ten przepis, pisze, że dressing ten będzie również idealnym dodatkiem do ryby czy warzyw, ugotowanych lub usmażonych na chrupiąco. Jedyną moją modyfikacją było zastąpienie oliwy olejem ryżowym. Polecam!

Nudle z grzybami i dressingiem cytrynowo-imbirowym

Składniki na dressing:

  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 3/4 łyżeczki pieprzu cayenne
  • ok. 2 cm kawałek świeżego imbiru
  • 1/4 szklanki octu ryżowego
  • 1/3 szklanki sosu sojowego
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 3 łyżki oleju ryżowego

Pozostałe składniki:

  • 300g makaronu chow mein
  • 200g grzybów ( użyłam pieczarek i grzybów Mun)
  • 1,5 łyżki masła
  • 2 łyżki posiekanych świeżych ziół (natka pietruszki, szczypiorek, bazylia, kolendra, tymianek)
  • 1 łyżka sezamu, lekko podprażonego

 

Wszystkie składniki dressingu - oprócz oleju sezamowego i oleju arachidowego - zmiksować. Następnie dolać oleje i ponownie zmiksować.

Przygotować makaron wg instrukcji na opakowaniu. Grzyby Mun zaparzyć, a oczyszczone pieczarki pokroić w cienkie plasterki.

Na patelni rozgrzać masło i wrzucić grzyby. Smażyć do czasu, aż zmiękną i wyparuje z nich woda.

Ugotowany makaron wymieszać w dużej misce z grzybami, ziołami i ziarnem sezamowym. Polać cytrynowo - imbirowym dressingiem i jeszcze raz dobrze wymieszać przed podaniem.

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach konkursu

środa, 26 października 2011
Holenderskie ciasto dyniowe z Pensylwanii

Społeczność amiszów szczyci się długą historią smacznych potraw przgotowywanych wyłącznie z naturalnych składników i to własnie od nich pochodzi ten przepis.

Holenderskie ciasto dyniowe jest wilgotne, nie za słodkie, bardzo aromatyczne i bardzo maślane. Piekłam je już dwa razy, tak nam smakowało. Pierwsze wyszło trochę ciemniejsze od tego na zdjęciu, bo  piekłam je nieco dłużej. I właśnie to mocniej przypieczone smakowało mi trochę bardziej.

Nie przejmujcie się, jeśli po dodaniu jajek i dyni ciasto się zwarzy, Po dodaniu odpowiedniej ilości mąki powinno stać się jednolite. Również spora ilość sody oczyszczonej i proszku do pieczenia nie jest wyczuwalna w cieście.

Polecam Wam gorąco to ciasto z dodatkiem lekko szczypiącej w język śmietanki imbirowo-waniliowej lub do szklanki zimnego mleka. Jest naprawdę pyszne!

 

/źródło: "Najlepsze ciasta świata" Tamara Milstein/

Holenderskie ciasto dyniowe z Pensylwanii

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka zmielonych goździków
  • 1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego
  • 250g spulchnionego masła
  • 1 szklanka cukru
  • 4 duże jajka
  • 2 szklanki, ugotowanej rozdrobnionej widelcem dyni (ok. 500g)
  • 1 łyżka świeżego mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • cukier puder do posypania
  • świeża śmietana doprawiona zmielonym imbirem i ekstraktem z wanilii do dekoracji

 

Rozgrzewamy piekarnik do 180 st.C i smarujemy masłem formę do babek lub formę prostokątną (30x12 cm).

W dużej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cynamon, gałkę muszkatołową, goździki oraz ziele angielskie, po czym całość odstawiamy na bok. Miksujemy masło i cukier, aż powstanie lekka i puszysta masa, następnie dodajemy pojedynczo jaja, dokładnie ubijając po dodaniu każdego z nich.

Do masy dodajemy rozdrobnioną dynię, zmielony imbir oraz wanilię i dokładnie mieszamy. wsypujemy mąkę i rodzynki, po czym ostrożnie mieszamy, aby połączyć wszystkie składniki.

Przelewamy ciasto do przygotowanej formy i pieczemy 45 minut w podłużnej formie lub 55 minut w formie do babek. Ciasto jest gotowe, kiedy po lekkim naciśnięciu, pośrodku jest sprężyste. Pozostawiamy je do ostudzenia w brytfance, a następnie wyjmujemy na paterę. Na koniec posypujemy je cukrem pudrem.

Podajemy ze świeżą śmietaną doprawioną zmielonym imbirem i ekstraktem z wanilii.

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach zabawy

poniedziałek, 24 października 2011
Mrówki wspinające się na drzewo (mayi shangsu)

Pod tą poetycką nazwą, kryje się chińskie danie z makaronu ryżowego i mielonej, zamarynowanej wieprzowiny, której kawałki - na tle makaronu-rzeczywiście przypominają nieco mrówki wspinające się na drzewo.

Danie to  wywodzi się z Syczuanu. W wersji pierwotnej powinno być w nim więcej czerwonych drobin piekielnie ostrej  suszonej papryczki la jiao, aniżeli "mrówek".

Polecam gorąco i to nie tylko zwolennikom orientalnych smaków.

/źródło: "Doskonała chińszczyzna" wyd. Parragon/

Mrówki wspinające się na drzewo (mayi shangsu)

Składniki:

  • 250g grubego makaronu ryżowego
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 i 1/2 łyżki wina ryżowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki oleju sezamowego
  • 350g chudej, zmielonej wieprzowiny
  • 1 i 1/2 łyżki oleju arachidowego
  • 2 duże ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 1 duża, świeża papryczka chili, bez nasion, pokrojona w cienkie plasterki
  • 3 dymki, drobno posiekane
  • drobno posiekana świeża kolendra lub natka pietruszki, do dekoracji

 

Przygotować makaron wg instrukcji na opakowaniu. Dobrze odsączyć i odstawić.

w tym czasie wsypać skrobię do dużej miski, dodać sos sojowy, wino ryżowe, cukier i olej sezamowy, wymieszać tak, aby w masie nie było żadnych grudek. Dodać wieprzowinę i dłońmi wymieszać składniki tak, by nie wycisnąć soku z mięsa. Odstawić do zamarynowania na 10 minut*.

Na dużym ogniu rozgrzać wok lub dużą patelnię. wlać olej i dobrze rozgrzać. wrzucić czosnek, chili i dymkę. smażyć 30 sekund, mieszając. Przełożyć mięso wraz z marynatą na patelnię i smażyć, aż wieprzowina zmieni kolor. Dodać makaron i, posługując się dwoma widelcami, dobrze wymieszać składniki. Posypać natką lub kolendrą i podawać.

* lub dłużej, ja marynowałam je całą noc

Smacznego!

 

Przepis ten jest moją propozycją w ramach konkursu

sobota, 22 października 2011
Spighe z sosem cynamonowo - dyniowym

Spighe, to kłosy. Jednak mi niezmiennie od zawsze kojarzą się z listkami. 

Lubię ten kształt makaronu i przy każdej nadarzającej się okazji z chęcią kupuję przynajmniej jedną paczkę. Oczywiście ta okazja to Tydzień włoski w Lidlu:) W innych sklepach jeszcze go nie widziałam.

Spighe podawałam kiedyś z bitkami w sosie grzybowym. Taki obiad polsko - włoski przyrządzałam czasami. Ale teraz chciałam przyrządzić go z jakimś sosem. Troszkę poszperałam w netcie i na blogu Komarki natrafiłam na typowo jesienne danie. Makaron z sosem cynamonowo - dyniowym. Rozgrzewający, bardzo aromatyczny, słodkawy i łagodny w smaku. Dla niektórych z Was może się okazać zbyt łagodny, więc proponuję dorzucić dodatkowo odrobinę świeżego lub mielonego chili.

Spighe z sosem cynamonowo - dyniowym

Składniki:

  • 340g dyni*
  • 500g makaronu spighe lub penne
  • 25g masła
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 kubek śmietany (polecam kremową 30%)**
  • 1 łyżka miodu
  • 1/3 kubka parmezanu
  • sól, pieprz
  • garść posiekanego szczypiorku

 

Świeżą dynię, obrać i pokroić w drobną kostkę. Ugotować na parze al dente.

Makaron ugotować w osolonej wodzie al dente.

Kiedy makaron będzie się gotował, na patelni roztopić masło i zeszklić posiekaną drobno cebulkę. Dodać zmiażdżony czosnek, cynamon i smażyć jeszcze minutę. Wlać śmietanę, dodać miód i dynię. Gotować ok. 5 minut, aż sos zgęstnieje. Dodać parmezan i przyprawić solą i świeżo zmielonym czarnym  pieprzem. Gotowym sosem polać makaron. Danie podawać posypane szczypiorkiem.

* dałam nieco więcej

** u mnie duży kubek

Smacznego!

 

Przepis ten jest moją propozycją w ramach konkursu


oraz zabawy           

piątek, 21 października 2011
Greczniewiki

Czyli kasza gryczana po rosyjsku. Ugotowana w bulionie grzybowym, następnie wymieszana z jajkiem i zapieczona. Przecd podaniem wystarczy pokroić taką zapieczoną kaszę w kostkę i obsmażyć krótko na oleju. Do tego gęsta, pyszna śmietana i prosta sałatka z cebuli i ogórka kiszonego.

Proste to danie, ale takie... swojskie i przepyszne!

Jedna tylko rzecz mi się nie spodobała. Po ostudzeniu ziarenka kaszy w niektórych miejscach się rozsypywały. Nie wiem dlaczego. Być może źle wymieszałam jajka z kaszą... ale starałam się zrobić to dobrze. Więc, to chyba nie to. Może był błąd w przepisie i powinny być 3 jajka, albo moje jajka były zbyt małe. A być może tak musi być. Nie wiem. Ale i tak greczniewiki polecam szczerze!

źródło: Pytanie na śniadanie

Greczniewiki

Składniki:

  • 300g kaszy gryczanej
  • bulion grzybowy - 3-4 szklanki*
  • olej uniwersalny
  • 2 jajka
  • sól
  • pieprz
  • gęsta śmietana
  • 5 ogórków kiszonych
  • cebula

 

Kaszę ugotuj w bulionie grzybowym, odcedź i wymieszaj z 2 łyżkami oleju. Jajka ubij z solą i pieprzem, wymieszaj z kaszą i wyłóż do formy żaroodpornej wysmarowanej tłuszczem. Wstaw na kwadrans do gorącego piekarnika, by ściąć masę. Wyjmij z pieca, ostudź i pokrój w kostkę 4x4 cm. Obsmaż na złoto z każdej strony.

Z ogórków, cebuli, soli i pieprzu (można również dodać odrobinę oleju) przygotuj sałatkę.

Podawaj greczniewiki z gęstą śmietaną i sałatką.

*w przepisie były 3 , ja użyłam 4 szklanki

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach zabawy

czwartek, 20 października 2011
Tulipany z kurczakiem w cytrynowo - maślanym sosie

Nawet w chłodne dni, warto czasami zrezygnować z tradycyjnego kotleta drobiowego - który często wychodzi zbyt suchy -  i ciężkostrawnego sosu, na rzecz makaronu z orzeźwiającym sosem i soczystym - marynowanym w jogurcie, czosnku i ziołach - kurczakiem.

Tak, kurczak był naprawdę wspaniały! Niesamowicie aromatyczny i mięciutki, pomimo tego, że zrumieniłam go dość mocno. To zasługa jogurtu.

Natomiast sos, to poezja smaku. Zupełnie inny, od sosów, jakie próbowałam do tej pory. Mocno cytrynowy, lekko maślany, bardzo orzeźwiający. A natka zmienia w nim zupełnie smak.

Oczywiście makaron, może być w dowolnym kształcie. Ja użyłam kolorowych tulipanów, bo akurat taki sobie wypatrzyłam na sklepowej półce.

Gorąco zachęcam do wypróbowania przepisu.

źródło

Tulipany z kurczakiem w cytrynowo-maślanym sosie

Składniki:

  • 1 filet z piersi kurczaka
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka posiekanego świeżego tymianku
  • 60g masła
  • 1 łyżka oliwy
  • sok i skórka otarta z połowy cytryny
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • 250g makaronu

 

Pierś kurczaka oczyścić i pokroić na mniejsze kawałki. Czosnek posiekać drobno i wraz z tymiankiem wymieszać z jogurtem. Przyprawić solą, pieprzem, a na koniec dodać mięso i marynować kilka godzin w lodówce - a najlepiej całą noc.

Na patelni rozgrzać oliwę, dodać połowę masła. Zamarynowane kawałki kurczaka obsmażyć z obu stron na rumiano, wyjąć. Na patelnię wlać sok z cytryny, dodać skórkę, pozostałe masło oraz natkę pietruszki. Doprawić solą i pieprzem. Do sosu włożyć kurczaka i dusić na małym ogniu 3-4 minuty.

Ugotowany gorący makaron rozłożyć na talerze, polać sosem cytrynowo-maślanym, na wierzchu ułożyć kawałki kurczaka.

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach konkursu

środa, 19 października 2011
Orzechowe brownie z gruszkami

Wilgotne, mocno orzechowe... po prostu najlepsze brownie , jakie do tej pory jadłam! Jeszcze się u nas nie zdarzyło, aby jakieś ciasto zniknęło ze stołu w niecałą godzinę! A tu proszę...nawet kawałeczek się nie uchował na następny dzień. Moja córka było zawiedziona, bo tak jej smakowało, że zjadła sama ponad połowę. Polecam gorąco wielbicielom brownie.

 

źródło

Orzechowe brownie z gruszkami

Składniki:

  • 100g masła
  • 100g gorzkiej czekolady, połamanej na mniejsze kawałki
  • 100g zmielonych orzechów laskowych
  • 100g cukru pudru (lub mniej)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub likieru owocowego
  • 3 duże jajka
  • szczypta soli
  • 4 gruszki (mogę być z puszki, wtedy cytryna jest zbędna)
  • 1 łyżka soku z cytryny

 

Tortownicę lub kwadratową foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Gruszki obrać, przekroić wzdłuż, wydrążyć gniazda nasienne i skropić sokiem z cytryny. Można je również ponacinać.

Piekarnik nagrzać do 180 st.C.

Masło roztopić z czekoladą w kąpieli wodnej, dodać alkohol i orzechy, wymieszać. Żółtka obić z cukrem, dodać masę czekoladowo - orzechową, wymieszać. Nas koniec dodawać w trzech partiach białka ubite (nie za mocno) ze szczyptą soli. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Ciasto przelać do foremki, na wierzchu ułożyć gruszki. Piec 20 - 30 minut - ja piekłam 35 minut. Ostudzić.

Można podawać dodatkowo posypane cukrem pudrem i z creme fraiche.

Smacznego!

17:31, andzia-35 , słodkie
Link Komentarze (8) »
niedziela, 16 października 2011
Ryżowe kotleciki

Uwielbiam proste potrawy!

Najzwyklejsze kluski śląskie, tradycyjna zacierkowa czy włoskie aglio olio e peperoncino zawsze mnie zachwyca, jakkolwiek często bym ich nie zajadała.

Uwielbiam te kotleciki, za prostotę właśnie i za smak przywołujący na myśl dzieciństwo. Kiedyś robiłam je z ryżu gotowanego na wodzie, ale niedawno wpadłam na pomysł, aby wodę zastąpić esencjonalnym bulionem z warzyw. To był doskonały pomysł, takie kotleciki smakują o wiele lepiej. Polecam szczególnie z dodatkiem dobrego sosu musztardowego.

/wg przepisu z "Przyślij przepis" z 2008 roku/

Ryżowe kotleciki

Składniki:

  • 2 szklanki ryżu
  • 4 szklanki osolonej wody lub bulionu warzywnego
  • sól
  • pieprz czarny
  • szczypiorek
  • cebulka dymka
  • 4 jajka
  • bułka tarta
  • olej do smażenia

 

Ryż płuczemy, a następnie wrzucamy do garnka. Zalewamy zimną osoloną wodą lub bulionem warzywnym. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy, aż ryż wchłonie cały płyn. Po ugotowaniu zostawiamy jeszcze pod przykryciem na kilka lub kilkanaście minut. Następnie przekładamy go do dużej miski. Gotujemy na twardo 2 jajka, obieramy je i kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do zimnego ryżu. Wbijamy również 2 surowe jajka i dodajemy posiekany szczypiorek i cebulkę (dymkę lub cukrową) - ilość według uznania. Mieszamy dokładnie i solidnie doprawiamy pieprzem i solą.

Z jednolitej masy formujemy niewielkie kulki (czubata łyżka masy na jeden kotlecik), obtaczamy je w bułce tartej i lekko spłaszczamy. Kotleciki smażymy na jasnozłoty kolor na dobrze rozgrzanym oleju.

Podajemy z surówką i ulubionym sosem, np. musztardowym, koperkowym czy pomidorowym.

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach zabawy

sobota, 15 października 2011
Wafle z ruskim nadzieniem

Uwielbiam ruskie pierogi. Zresztą nie tylko pierogi, ale i cannelloni i krokiety z ruskim farszem. Ale to wszystko jest dosyć pracochłonne.

Kiedyś znalazłam ten oto przepis. Przepis na idealną propozycję dla zabieganych wielbicieli ruskich. Wystarczy pomiędzy dwa wafle nałożyć nadzienie, a całość pokroić na porcje. Następnie obtoczyć w jajku i bułce, a później tylko usmażyć na złoty kolor. Żadnego lepienia, smażenia naleśników, męczenia się z cannelloni. Prosto i naprawdę pysznie! Gorąco polecam!

Wafle z ruskim nadzieniem

Składniki farszu:

  • 1kg ziemniaków
  • 2-3 średnie cebule
  • 400g twarogu
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

Wykonanie:

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, odcedzamy i odstawiamy do ostudzenia. Cebule obieramy i kroimy w drobna kostkę. Następnie smażymy ją na margarynie, maśle lub oleju na złoty kolor. Ostudzone ziemniaki wraz z serem przepuszczamy przez maszynkę lub praskę. Dodajemy cebulę i solidnie doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem oraz solą. Mieszamy dokładnie, aż do połączenia się składników.

Inne składniki:

  • 2 suche kwadratowe wafle
  • 2-3 jajka
  • bułka tarta
  • sól
  • pieprz
  • margaryna, olej lub sklarowane masło do smażenia
  • ew. podsmażona cebulka do okraszenia

Cały farsz wykładamy na wafel. Wierzch wyrównujemy. Całość przykrywamy drugim waflem i lekko dociskamy. Kroimy ostrym nożem na kwadraty, prostokąty lub trójkąty.

Jajka roztrzepujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Porcje wafli z nadzieniem panierujemy w jajku, a następnie w bułce tartej. Smażymy na niewielkiej ilości dobrze rozgrzanego tłuszczu na złoty kolor. Odsączamy na papierowych ręcznikach i podajemy z dowolnymi dodatkami, np. uduszoną cebulką.

Smacznego!

Przepis ten jest moja propozycją w ramach zabawy

piątek, 14 października 2011
Gateau au chocolat à la fleur de sel et huile d’olive

To ciasto czekoladowe z oliwą z oliwek i solą morską. Ale tych dodatków nie dodaje się bezpośrednio do ciasta, tylko podaje w osobnych naczynkach, aby każdy mógł " doprawiać" nimi swój kawałek ciasta według własnego gustu.

To ciasto przypomina swoim smakiem brownie, jest również wilgotne, ale powiedziałabym, że jest od niego o niebo lepsze! Lżejsze, bardziej puszyste. Zapewne za sprawą niewielkiej ilością mąki i proszku do pieczenia.

Połączenie ciasta czekoladowego z solą  pozytywnie zaskakuje. To właśnie te dwa składniki idealnie podkreślają smak czekolady i wzmacniają słodycz ciasta. Oczywiście to połączenie nie dla każdego. Kto się boi spróbować, niech zrobi chociaż ciasto. Warto! Nie jest pracochłonne, a smakuje naprawdę fantastycznie.

żródło

Gateau au chocolat à la fleur de sel et huile d’olive

Składniki:

  • 200g dobrej jakości czekolady gorzkiej (najlepiej takiej o zawartości min. 70% kakao)
  • 200g masła
  • 4 średnie jajka
  • 150g cukru (dałam 100g)
  • 60g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • oliwa z oliwek najlepszej jakości
  • sól morska

 

W kąpieli wodnej stopić czekoladę z masłem i wymieszać, by powstała gładka masa. Jajka ubić z cukrem do białości. Dosypywać po łyżeczce mąki z proszkiem do pieczenia. Na końcu powoli, cienką strużką wlewać masę czekoladową, tak by dobrze połączyła się z resztą składników. Kwadratową formę do pieczenia o boku 20 cm, wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej gotową masę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C. Piec ok. 20 - 25 minut - należy sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Dłuższe pieczenie spowoduje nadmierne wysuszenie ciasta i pozbawi go koniecznej w tym przypadku wilgotności.

Po wyjęciu z piekarnika wystudzić. Kroić na podłużne kawałki, każdy posypać z wierzchu solą morską i skropić oliwą. Sól morską i oliwę można również podać dodatkowo w oddzielnych naczynkach, aby każdy mógł dozować ich ilość według uznania.

Smacznego!

10:25, andzia-35 , słodkie
Link Komentarze (6) »
wtorek, 11 października 2011
Papardelle z szałwią i białą kiełbasą

Ostatnio coraz częściej zaglądam w sklepach na półki z makaronami. Nie szukam ani świderków, kokardek, na spaghetti też nie mam zbytniej ochoty patrzeć. Wybieram raczej te, które zachwycają mnie swą formą...takie inne, nie spotykane, warkoczyki, kolorowe orecchiete, łódeczki, spighe, marzy mi się zite, ale jeszcze nie spotkałam go w żadnym sklepie. I makaron chasoba... taaak, na ten mam wielką ochotę, ale do tanich on niestety nie należy,więc... może kiedyś. Kupiłam też papardelle, szerokie wstęgi. Pierwszy raz. Ale będzie drugi i następny. Bo jest fajniejszy od taglatelle.

Papardelle z szałwią i białą kiełbasą, to danie idealne  dla bardzo głodnego faceta. O ile facet lubi biała kiełbasę. Jest bardzo pożywne i niestety dość tłuste. Ale smaczne. Polecam!

/źródło: "Makarony po włosku"broszurka z serii "Lubię gotować"/

Papardelle z szałwią i białą kiełbasą

Składniki:

  • 30 - 40 dag makaronu papardelle
  • 2 łyżki masła
  • 8 ząbków czosnku
  • 2 łyżki posiekanej szałwii
  • 50 dag kiełbasy białej lub polskiej surowej (bez osłonki)
  • odrobina pokruszonego czerwonego pieprzu
  • 10 dag startego żółtego sera
  • sól
  • świeżo zmielony czarny pieprz

 

Roztopić łyżkę masła, usmażyć na złoty kolor czosnek pokrojony na cienkie plasterki. wyjąć, przełożyć do miseczki, a na tym samym maśle usmażyć szałwię - wystarczy 10 sekund, powinna stać się chrupiąca. Dodać pokrojoną w kostkę kiełbasę i smażyć, rozgniatając farsz widelcem. Makaron ugotować al dente, odcedzić i włożyć do naczynia z szałwią i kiełbasą. Dodać również pozostałe masło, doprawić czarnym i czerwonym pieprzem oraz solą. Każdą porcję posypać smażonym czosnkiem i startym serem.

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach konkursu

sobota, 08 października 2011
Karmelowe blondies

Jest brownie- z czekoladą ciemną, jest i blondie, z czekoladą białą. Ale może też być bez czekolady, za to z brązowym cukrem i cukierkami, które podczas pieczenia, roztapiają się i w większej części opadają na dno, tworząc chrupiącą skorupkę o smaku toffi.

Blondies, pomimo tego, że są z dodatkiem odrobiny sody i proszku do pieczenia, wychodzą zakalcowate. Są dość słodkie,więc warto zmniejszyć cukier do 1,5 szklanki, maślane i karmelowe! Pyszne, szczególnie na drugi dzień!


źródło

Karmelowe blondies

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 - 2 szklanki cukru brązowego
  • 2 jaja
  • 2/3 kostki masła
  • 1/4 łyzeczki sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego lub cukier waniliowy
  • 15 posiekanych karmelków (lub ciągnących krówek)

 

Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia, sodą i sola.

Masło roztapiamy i mieszamy z cukrem. Dodajemy jajka, wanilię i mieszankę mączną. Mieszamy łyżką, aż do uzyskania jednolitej, gęstej masy. Dodajemy cukierki i ponownie mieszamy.

Przekładamy ciasto do formy (20x20 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy ok. 20-25 minut (piekłam kilka minut dłużej)w 180 st.C. Ważne jest, aby nie piec go zbyt długo, bo będzie za suche.

Po lekkim ostudzeniu wyjmujemy z formy i kroimy na porcje.

Smacznego!

piątek, 07 października 2011
Bucatini z sosem cebulowym

Bucatini, to takie spaghetti z dziurką w środku.

Doskonałe jest bucatini all' amatriciana, a i z sosem cebulowym nie gorsze! Od razu po przyrządzeniu sos jest mocno winny, maślany, lekko słodkawy. Na drugi dzień, już nie ma tak mocnego posmaku wina i smakuje naprawdę wspaniale!

Bucatini, jest raczej trudno dostępnym makaronem, szczególnie w małych miastach, więc polecam zastąpić go spaghetti. Zamiast drogiego parmezanu, można użyć cheddara lub innego sera żółtego, a natkę zastąpić szczypiorkiem. Polecam!

źródło

Bucatini z sosem cebulowym

Składniki:

  • 5 dużych, pokrojonych w cienkie plasterki cebul
  • 4 łyżki masła
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 3/4 szklanki (200 ml) wytrawnego białego wina
  • 500g makaronu bucatini
  • 3 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
  • 1/2 szklanki (60g) świeżo startego parmezanu

 

Na średnim ogniu podsmażamy cebulę na maśle i oliwie, aż zacznie zmieniać kolor. Doprawiamy do smaku solą. Zmniejszamy płomień, przykrywamy patelnię i dusimy na wolnym ogniu przez ok. 40 minut, aż cebula będzie bardzo miękka. Zdejmujemy pokrywkę i dolewamy wino. Zwiększamy płomień do średniego i mieszamy, aż do odparowania wina. Makaron gotujemy al dente, wrzucamy do naczynia z sosem, dodajemy ser i natkę. Potrząsamy energicznie kilka razy. Podajemy gorące.

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach

<a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/alkohole-w-kuchni"><img src="http://durszlak.pl/system/campaign/banner/45/embed_ONDxiKMjbVv54DLUaYhyDLf4lXsEeAzz.jpg"></a>

oraz

środa, 05 października 2011
Po chińsku. Ostre tofu i ryż gotowany na parze.

Obok tak przyrządzonego tofu nie da się przejść obojętnie. Jest lekko słodkawe, ostre, idealnie słone. Do tego warzywa - imbirowe i lekko chrupiące i grzybki shiitake. Pyszne! 

Danie najlepiej smakuje z chińskim ryżem na parze, czyli gotowanym w niewielkiej ilości wody, bez soli i na maleńkim ogniu, a następnie pozostawionym na 5 minut, aby doszedł w parze. Aby ryż wyszedł smaczny i miękki, należy unikać zaglądania do garnka. Przepisy znalazłam w książce "Doskonała chińszczyzna" wyd. Parragon.

Ostre tofu

Składniki:

  • 250g twardego tofu, opłukanego i odsączonego, pokrojonego w centymetrową kostkę
  • 4 łyżki oleju arachidowego
  • 1 łyżka świeżego, startego lub b. drobno posiekanego imbiru
  • 3 drobno posiekane ząbki czosnku
  • 4 dymki, pokrojone w cienkie plasterki
  • 1 mały brokuł, podzielony na różyczki*
  • 1 marchewka, pokrojona w słupki
  • 1 żółta papryka, pokrojona w cienkie plasterki
  • 250g grzybków shiitake, pokrojonych w cienkie plasterki**
  • ryż gotowany na parze

Marynata:

  • 5 łyżek buionu warzywnego
  • 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka drobnego cukru
  • płatki chili (minimum spora szczypta)

Dokładnie wymieszać wszystkie składniki na marynatę. Dodać tofu i dobrze wymieszać. Odstawić do zamarynowania***.

W woku lub na dużej patelni rozgrzać 2 łyżki oleju arachidowego i smażyć na nim tofu wraz z marynatą****, aż będzie przyrumienione i chrupkie. Zdjąć z patelni i odstawić (najlepiej trzymać je w cieple).

Rozgrzać pozostałe 2 łyżki oleju i smażyć na nim imbir, czosnek i dymkę 30 sekund. Dodać brokuł, marchewkę, paprykę i grzybki. Smażyć kolejne 5 - 6 minut. Przełożyć tofu pnownie na patelnię i dobrze wszystko wymieszać. Podawać od razu po przyrządzeniu, razem z ryżem ugotowanym na parze.

* jesli uzywacie dużych warzyw, należy zwiększyć również ilość marynaty

** użyłam suszonych (85g) wcześniej namoczonych w gorącej wodzie i dobrze opłukanych

***tofu najlepiej marynować w zamkniętym słoiczku, co jakiś czas potrząsając nim, ponieważ skrobia kukurydziana osiada na dnie i zmieniając pozycję sloika, aby tofu zamarynowało się równomiernie

Ryż gotowany na parze

składniki (3-4 porcje)

225g ryżu

zimna woda

Umyć dobrze ryż. Przełożyć do garnka i zalać wodą tak, by tylko lekko przykrywała ryż. Doprowadzić do wrzenia, przykryć pokrywką i gotować na wolnym ogniu 15 minut - nie należ zaglądać do środka.

wyłączyć ogień i pozostawić ryż pod przykryciem na 5 minut. Ryż powinien dogotować się w parze, a ziarenka nie powinny się kleić.

Smacznego!

sobota, 01 października 2011
Krupnik z białą rzepą

Biała rzepa... nieduża, okrągła, delikatna w smaku. Dla mnie nowość zupełna.

Nie myślałam długo nad tym, co z niej zrobić. Kiedyś wpadł mi w oko przepis Bei na nietypowy krupnik. Bez pietruszki, bez selera i pora. Nie ma w nim grzybka suszonego, ale za to jest  lubczyk i kurkuma.

Fajny taki zupełnie inny krupnik, taki słoneczny, lekki i gęsty. I nikt nie zgadnie, co się w nim kryje.

Krupnik z białą rzepą

Składniki:

  • 6 łyżek kaszy jęczmiennej
  • ok. 1,3 - 1,5 litra bulionu
  • ok. 500g warzyw (np. 150g marchewki + 300g białej rzepy lub "mieszanki" rzepy i ziemniaków)
  • 1/2 łyżeczki kurkumy (nie więcej!)
  • 1 - 2 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego oraz czarnego pieprzu
  • natka pietruszki + kilka gałązek lubczyku

 

Kaszę dobrze wypłukać w zimnej wodzie (kilkakrotnie ją zmieniając). Następnie zalać ją bulionem, dodać przyprawy i gotować ok. 15 - 20 minut.

W tym czasie przygotować warzywa. Umyć je i zetrzeć na tarce o dużych otworach. Ziemniaki pokroić w małą kostkę. Do kaszy dodać marchewkę i rzepę, gotować kilka minut. Następnie dodać ziemniaki i gotować, aż warzywa będą miękkie. Pod koniec gotowania dodać poszatkowaną natkę pietruszki i lubczyk.

 

Smacznego!

O autorze
Zakładki:
Czytam
Linki do blogów kulinarnych
MÓJ DRUGI BLOG
Spis treści
Szablon zaprojektowała
Ulubione strony z przepisami
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
Pyszne jedzonko

Wypromuj również swoją stronę Akcja: Nie kradnij zdjęć! Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi