sprawdzone przepisy kulinarne
wtorek, 28 lutego 2012
Ziemniaczane curry

Na zimowe dni najlepsza jest rozgrzewająca zupa (dla tradycjonalistów!) albo curry (dla wielbicieli kuchni indyjskiej). Siebie zaliczyłabym po trochu do jednej i drugiej grupy. A skoro zupa już była, to dzisiaj przyszła kolej na curry. Proste, bo tylko z ziemniaków i cebuli. Ale za bardzo aromatyczne, bo jak to na curry przystało z mnóstwem przypraw Średnio ostre. I nieco orzeźwiające, za sprawą cytryny. Bardzo dobre! Przepis ten znalazłam na blogu Ani.

curry ziemniaczane

Ziemniaczane curry

Składniki:

  • 500g ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę ok.1,5 -2 cm
  • 1 łyżka ghee
  • 1 łyżka oleju (użyłam arachidowego)
  • 1/2 lyżeczki ziaren kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki ziaren czarnej gorczycy
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 2 łyżki startego korzenia imbiru (lub drobniutko posiekanego)
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • sól
  • 1 łyżka gorącej wody
  • 1 łyżeczka przyprawy garam masala
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • świeżą mięta lub kolendra (natka pietruszki) do dekoracji

 

W rondlu rozgrzewamy olej i ghee. Wrzucamy nasiona gorczycy i kminu i  smażymy, aż zaczną pękać. Dodajemy cebulę, imbir i smażymy aż zmiękną i lekko się zezłocą. Dodajemy kurkumę, mielony kumin i chilli. Mieszamy i chwilę smażymy (by uwolnić aromat przypraw), po czym  dodajemy ziemniaki oraz sól. Mieszamy dokładnie by kawałki ziemniaków pokryły się przyprawami. Dodajemy wrzącą wodę, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut - do miękkości (jeśli trzeba dolewamy jeszcze odrobinę gorącej wody). Posypujemy garam masalą, polewamy sokiem z cytryny i wstrząsamy rondlem tak, aby wszystko dokładnie sie wymieszało. Dusimy jeszcze 5 minut. Przed podaniem można posypać posiekaną kolendrą (natką pietruszki) lub miętą.

curry ziemniaczane2

Smacznego!

14:48, andzia-35
Link Komentarze (21) »
sobota, 25 lutego 2012
Zupa cygańska

Zupa cygańska

Składniki:

  • 3 litry wody
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 por
  • 2 czerwone papryki
  • 3 czerwone cebule (lub żółte)
  • 500g wędzonego boczku
  • 4 duże ziemniaki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1-3 kostki bulionu drobiowego
  • kilka ziarenek pieprzu
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • 2 listki laurowe
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz, przyprawa warzywna
  • świeża natka pietruszki
  • suszony majeranek (opcjonalnie, ale polecam!)

 

Do garnka wlać wodę, włożyć obrane i pokrojone na pół  marchewki, pietruszkę oraz por pokrojony w półtalarki. Dorzucić kostke bulionową oraz ziele, ziarenka  czarnego pieprzu, listki laurowe, gotować na średnim ogniu.

Boczek i paprykę pokroić w małą kostke, a cebulę w piórka. Wrzucić  boczek na patelnię, przesmażyć. Dodać cebule i paprykę i smażyć kilka minut. Następnie dodać pokrojone w cienkie plasterki ząbki czosnku i jeszcze chwilę przesmażyć.. Zawartość patelni zalać 3 łyżkami wazowymi wywaru i dusić na mniejszym  ogniu.

Miękkie warzywa wyjąć. Marchewkę pokroić w talarki, a pietruszkę w małą kostkę. Do wywaru wrzucić pokrojone w kostkę ziemniaki. Gdy ziemniaki będą miękkie, dodać marchewkę i pietruszkę.  Gdy papryka, boczek i cebula zmiękną, dołożyć do nich koncentrat pomidorowy, wymieszać dokładnie i chwilę dusić razem.

Do garnka z wywarem dodać zawartość patelni, posolić i popieprzyć do smaku. Można również lekko doprawić przyprawą warzywną typu Vegeta i/lub majerankiem. Pogotować jeszcze chwilę.

Podawać ze świeżym chlebem, posypaną natką pietruszki.

Smacznego!

 

Moje uwagi:

1. Przepis na tę zupę znalazłam kiedyś na blogu Cuda.wianki, długo sie na nią czaiłam, ale niepotrzebnie, bo smakuje pysznie.

2. Ziemniaków można dołożyć więcej, szczególnie jeśli lubi się gęste zupy.

3. Cebulę czerwoną można zastąpić żółtą (to już wiecie, jeśli czytaliście przepis:), a czosnku dać trochę więcej, ja dałam 5 ząbków

4. W przepisie nie było ani słowa o majeranku, ale ja go dodałam i bardzo dobrze!

5. Zupa lepiej smakuje, jak odstoi swoje. No chociażby  1-2 godziny

6. Nie dodałam przyprawy warzywnej, ani bulionu drobiowego. Za to wrzuciłam 3 kostki bulionu cielęcego. I tak prawie ta sama cholera, tylko w smaku nieco inna.

17:16, andzia-35
Link Komentarze (11) »
czwartek, 23 lutego 2012
Konfitura z karmelizowanej cebuli

Jakiś czas temu zrobiłam tę konfiturę i zupełnie o niej zapomniałam. Czekała sobie zapasteryzowana w słoiczkach, w lodówce.

A dzisiaj pomysłałam sobie, że warto by spróbować, choć trochę... I wyjadłam prawie cały maly słoiczek. Mięciutkie, rozpływające sie w ustach kawałeczki cebuli, pod wpływem kilku dodatków nabrały rewelacyjnego posmaku. Smak słodki i słony doskonale sie tu uzupełniają.

Konfitura z karmelizowanej cebuli

Składniki (na 3 słoiczki po 150 ml):

  • 6 łyżek oliwy
  • 5 czerwonych cebul
  • 3 łyżki  brązowego cukru
  • łyżeczka granulowanego czosnku
  • 3 listki laurowe
  • 100 ml wina (czerwonego lub białego)
  • 200 ml wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • 4 łyżki octu balsamicznego
  • sól
  • pieprz czarny

 

Oliwę rozgrzać w garnku. Dodać obrane i drobno posiekane cebule i dusić na jak najmniejszym ogniu przez 15 minut, aż cebula zmięknie. Dodać brązowy cukier, dusić 3 minuty. Dodać czosnek, listki laurowe, wino i  wodę. Dusić na małym ogniu, aż woda wyparuje, a cebula będzie bardzo miękka (ok. 1 godz.). Doprawić sokiem z cytryny, octem balsamicznym, solą i pieprzem. Po ok. 3 min. zdjąć z ognia, wyjąć liście laurowe i przełożyć konfiturę do słoiczków. Podawać z serami, mięsem, pasztetami, na ciepło lub zimno.

Smacznego!

źródło:"Moje gotowanie"nr 8/2011

13:47, andzia-35
Link Komentarze (14) »
środa, 22 lutego 2012
Jajka smażone w panierce na ostro

A miał być dzisiaj śledzik. A właściwie zupa śledziowa. tyle że zapomniałam... kupić śledzie. No cóż. Jajka równie dobre, a może i lepsze. Tym bardziej, że połączone ze słonym pysznym (choć niezbyt cudownie pachnącym) sosem i zeszkloną cebulą z czosnkiem i chili.

Podążyłam za sugestią Marghe i przed smażeniem, opanierowałam je w jajku i bułce tartej. Natomiast szalotki zastapiłam żółtą cebulą (3 niewielkie sztuki), a maleńkie ostre chili zastąpiłam nieco łagodniejszymi większymi papryczkami i dałam ich o połowe mniej. Niestety miałam tylko zielone i niezbyt widoczne były wśród tej cebuli. Ale to nie szkodzi! Bo całość smakowała naprawdę pysznie!

Jajka smażone w panierce na ostro

Składniki:

  • 2 łyżki oleju ryżowego + olej do głębokiego smażenia
  • 6 szalotek drobno posiekanych
  • 6 ząbków czosnku, pokrojonych w cienkie plasterki
  • 6 świeżych papryczek chili, drobno pokrojonych
  • 6 jajek ugotowanych na twardo (obranych ze skorupek)
  • kolendra (lub natka pietruszki) do dekoracji
  • jajko, dobrze ropztrzepane
  • bułka tarta do panierowania

Sos

  •  6 łyżek brązowego cukru
  • 5 łyżek sosu rybnego
  • 6 łyżek soku z tamaryndowca

 

Przygotowujemy sos:

cukier, sos rybny i sok  tamaryndowy, wlewamy do rondelka. Doprowadzamy do wrzenia, co jakiś czas mieszając. Następnie zmniejszamy ogień i gotujemy przez 5 minut. Odstawiamy do ostudzenia.

Rozgrzewamy 2 łyżki oleju ryżowego, dodajemy chili, szalotki i czosnek. Smażymy na sporym ogniu - cały czas mieszając - ok. 5 minut (aż sie zeszkli cebula).

Rozgrzewamy olej do głębokiego smażenia. Jajka panierujemy w rozbełtanym jajku i tartej bułce. Smażymy je na rumiano i odsączamy na ręczniku papierowym.

Gotowe jajka kroimy na ćwiartki, dekorujemy cebulą z czosnkiem i chili i polewamy sosem. Pyszne z ryżem.

Smacznego!

źródło: Blog Misz masz Marghe

17:27, andzia-35
Link Komentarze (14) »
niedziela, 19 lutego 2012
Popękane ciasteczka czekoladowe (chocolate crinkles)

Kiedyś miałam przyjemność spróbować popękanych ciasteczek z kakao, jeszcze ciepłych. Były przepyszne, mięciutkie, aż rozpływały się w ustach. Na pewno przepis na nie znajdzie się niebawem na moim blogu.

W sobotę wypróbowałam wersję z gorzką czekoladą. Ciasteczka wyszły super, może nie tyle wizualnie co smakowo:) Są mocno czekoladowe, wilgotne, coś a la brownies Przepis znalazłam na blogu Feeria smaków. Polecam!

Popękane ciasteczka czekoladowe (chocolate crinkles)

Składniki:

  • 225g połamanej gorzkiej czekolady
  • 110g masła
  • 2/3 szklanki cukru
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 i 2/3 szklanki mąki

Dodatkowo:

  • cukier puder do obtoczenia kulek

 

Czekoladę rozpuścić z masłem w kąpieli wodnej. Dodać ekstrakt z wanilii. Odstawić. Białka ubić z solą na sztywną pianę, dodać cukier i żółtka (pojedynczo). Nadal ucierając dodać stopniowo masę czekoladową. Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia. dodać do masy, miksując na wolnym obrotach. Masę przykryć szczelnie folią spożywcza i wstawić do lodówki na noc. Po tym czasie piekarnik nagrzać do 170 st.C. Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę obtaczać w cukrze pudrze i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 9-11 minut (środek powinien być ledwie ścięty).

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach zabawy

czekoladowy2012

17:41, andzia-35
Link Komentarze (15) »
sobota, 18 lutego 2012
Sezamowe ciasteczka szczęścia

Kiedyś nienawidziłam sezamowych różności. Bułeczki obsypane sezamem, paluszki czy co gorsze sezamki wręcz uwielbiane przez członków mojej rodziny i większość koleżanek napawały  mnie obrzydzeniem. Wystarczył ten charakterystyczny zapach, uuueh....

Odmieniło mi się po spróbowaniu chleba Rzemanki, później były kulki mięsne, a następnie muffinki kukurydziane i tahina, którą uwielbiam choćby rozsmarowaną na kawałku świeżego pszennego pieczywa.

Dzisiaj nabrałam chęci na ciasteczka  sezamowe... chrupiące, maślano-karmelowe. Przepyszne, szczególnie jeszcze ciepłe. Polecam je Wam gorąco! 

Sezamowe ciasteczka szczęścia

Składniki:

  • 100g (2/3 szklanki) sezamu, może być mieszanka jasnego i czarnego
  • 100g masła
  • 70g (1/3 szklanki) białego cukru
  • 85g (1/2 szklanki) jasnego brązowego cukru
  • 1 duże jajko
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 170g (1 i 1/4 szklanki) mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki cynamonu

 

Uprażyć na suchej patelni sezam (ok. 5 minut na niedużym ogniu, czekamy, aż sezam zacznie lekko pachnieć, nie ma potrzeby go rumienić).

Utrzeć masło z cukrem białym, trzcinowym i waniliowym. Dodać jajko. Wymieszać mąkę z proszkiem, solą oraz cynamonem i stopniowo dodawać do ciasta nadal ucierając. Na koniec dodać połowę uprażonego sezamu. Wstawić je na min. 1 godz. do lodówki.

Nagrzać piekarnik do 190 st.C. Ciasto wyjąć z lodówki i formować z niego kulki o śr. ok. 3 cm (można nabierać ciasto łyżeczką, ale najwygodniej jest użyć małej gałkownicy do lodów o śr. 3 cm, a potem toczyć kulki w dłoniach). Każdą kulkę obtaczać w pozostałym sezamie, kłaść na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i lekko rozpłaszczać dłonią na kształt talarka. Między ciasteczkami powinny być zachowane dość duże odstępy. Na dużą blachę układamy maks. 20 kulek. Piec ok. 10-15 minut, aż będą złote (złote, a nie brązowe, nie wolno ich zbytnio przypiec! Im dłuższy czas pieczenia, tym ciasteczka będą bardziej chrupiące).

Smacznego!

źródło: Kuchnia nad Atlantykiem

20:28, andzia-35
Link Komentarze (14) »
czwartek, 16 lutego 2012
Pączki z lodówki

Mięciutkie i puszyste.

Bez zaczynu.

Bez alkoholu.

Z lodówki, a rosną jak szalone. A raczej ciasto rośnie jak szalone...

Smaczne, nawet na drugi dzień.

Pączki z lodówki

Składniki:

  • 1/2 kg mąki pszennej
  • 1/2 kostki masła (ew. margaryny)
  • 1 szklanka zimnego mleka
  • 50g drożdży
  • 2 jajka
  • 6 łyżek cukru
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli
  • 1/2 kieliszka spirytusu

oraz dodatkowo:

  • marmolada
  • olej i/lub smalec do smażenia
  • cukier puder lub lukier

 

Margarynę lub masło rozpuścić i odstawić do przestudzenia. Jajka ubić z cukrem. Drożdże wkruszyć do mąki, dodać jajka z cukrem i mleko. Zagnieść ciasto. Na koniec wlać ostudzony tłuszcz. Dobrze wyrobić, aż będzie gładkie i odstawało od ręki. Wlożyć ciasto do dużej miski i przykryć folią spożywczą. Wstawić do lodówki na ok. 1 godzinę (aż urośnie 2 razy). Można również zostawić ciasto na całą noc.

Z wyrośniętego ciasta formować pączki, nadziewać marmoladą. Zostawić na chwilę przykryte ściereczką. Następnie smażyć z obu stron na rozgrzanym tłuszczu. Lekko przestudzone lukrować lub posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

 

Moje uwagi:

1. W netcie znalazłam kilka przepisów na te pączki. Skorzystałam z przepisu Bożeny z Mojego domowego kucharzenia i przepisu Pyni 65 z Wielkiego żarcia. W sumie połączyłam je, a jeszcze na dodatek coś niecoś zmodyfikowałam.

.2. Miska, w której zostawiamy ciasto do wyrośnięcia musi być naprawdę duża, szczególnie gdy zostawiacie je w lodówce na noc.

3. Ciasto pozostawione do wyrośnięcia warto z wierzchu posmarować roztopionym masłem (ew. olejem), a  miskę nakryć folią spożywczą.

16:29, andzia-35
Link Komentarze (13) »
wtorek, 14 lutego 2012
Gatta curry

Z tymi różnościami z mąki z ciecierzycy, to tak jak, np. z oliwkami czy kaparami. Jednym będzie trudno żyć bez tego, innym na sam widok niedobrze sie zrobi:) Ja osobiście makę z ciecierzycy lubię, ale nie jest to coś bez czego nie mogę obejść sie w kuchni. Od czasu do czasu lubię zjeść kofty, bhaji czy pakorę, albo jakieś curry, choćby takie. Radżastańskie. Kiedyś przepis na nie wypatrzyłam  u Quinoamatorki, później u Ali. Wypróbowałam niedawno, jakis rok, po spisaniu przepisu :) Gatta curry to aromatyczne talarki w pomidorowym sosie. Pysznym. Z dużą ilością cebuli. I również aromatycznym. Podałam je z mieszanką ryżu parboiled z dzikim. Doskonałe połączenie!

Gatta curry

Składniki:

na wałeczki z mąki z ciecierzycy:

  • 200g mąki z ciecierzycy
  • 1 łyżka curry lub 1 lyżeczka garam masala
  • kilka nasion kuminu
  • 2-3 szczypty kurkumy
  • 1/2 łyżeczki chili
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 szczypta asafetydy (użyłam cebuli w proszku (czubatą łyżeczkę)
  • 2 szczypty proszku do pieczenia
  • 1 łyżka oleju
  • trochę zimnej wody
  • posiekane listki kolendry lub natki pietruszki

na sos:

  • 2 łyżki oleju (użyłam oliwy czosnkowej)
  • 2 drobno posiekane duże cebule
  • 1 łyżeczka czarnej gorczycy
  • 2-3 szczypty kurkumy
  • 2 bardzo drobno posiekane ząbki czosnku
  • kawałek startego świeżego imbiru
  • 1 łyżka curry (lub mniej) lub 1 łyżeczka garam masala
  • 2 czubate łyżki koncentratu pomoidorowego
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego

Przygotowujemy wałeczki z ciecierzycy:

mąkę z ciecierzycy wsypać do  miski, dodać natkę, przyprawy, olej i dokładnie wymieszać. Następnie stopniowo dolewać zimną wodę - tyle, aby uzyskać gęste ciasto. Gotowe ciasto podzielić na 3 części i z każdej (dłońmi posmarowanymi olejem) uformować w miarę równy wałeczek.

Wałeczki zanurzyć w lekko osolonym wrzątku i gotować 15 minut. Gotowe przestudzone wałeczki wyjąć (wodę z gotowania zachować) i pokroić na równe plastry.

Przygotowujemy sos:

na rozgrzanej oliwie smażyć cebule i gorczycę  - dodałam również szczyptę soli i cukru. Gdy cebula się przyrumieni dodać czosnek, imbir, kurkumę, curry lub garam masala, koncentrat pomidorowy i trochę wody z gotowania wałeczków. Gotować 5 minut. Dodać jogurt, 300 ml wody z gotowania wałeczków i gotować dalsze 5 minut na dużym ogniu pod przykryciem. Wrzucić pokrojone wałeczki i gotować jeszcze 2-3 minuty na średnim ogniu. Podawać z ryżem lub chlebkami chapati.

Smacznego!

15:31, andzia-35
Link Komentarze (7) »
sobota, 11 lutego 2012
Słoniowe uszy (gusz-e fil)

Razem z Alą nasmażyłyśmy w tym tygodniu irańskich ciastek:)

Pysznych, kruchych i aromatycznych, bo jakże inaczej, skoro z dodatkiem kardamonu i wody różanej, a na sam koniec oprószone cukrem pudrem z cynamonem. Przepis pochodzi z książki.  M. Mehran, ale można znaleźć go również w internecie, m.in. na Fotoforum gazeta.pl, gdzie zamieścił go Giezik (wraz z drogocennymi wskazówkami:))

Polecam gorąco, a Tobie Alu dziękuję za wspólne (choć wirtualne) pichcenie:) I mam nadzieję, że nie ostatnie :D

 gusz-e fil



 

Słoniowe uszy (gusz-e fil)

Składniki:

  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki wody różanej
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • oraz dodatkowo:
  • olej lub smalec do smażenia
  • cukier wymieszany z cynamonem do obsypania gotowych ciastek

 

Jajko ubić z cukrem, dodać wodę różaną, kardamon i mleko, Stopniowo dodawać mąkę i wyrabiać na jednolitą masę. Gotowe ciasto włożyć do woreczka foliowego i odstawić na ok. 1 godz. Następnie odrywać po kawałku ciasta i rozwałkowywać bardzo cienko na stolnicy podsypanej mąką. Za pomocą szklanki wycinać krążki. Z każdego krążka kciukiem i placem wskazującym formować kokardę. Smażyć w głębokim bardzo gorącym tłuszczu na złoty kolor z obu stron. Odsączyć na ręczniku papierowym i oprószyć cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem.

słoniowe uszy

Smacznego!

16:24, andzia-35
Link Komentarze (29) »
środa, 08 lutego 2012
Glasierte mokka brownies

To brownies z dodatkiem kawy, polane prostą i smakowitą pomadą czekoladowo -śmietanową. Różni się nieco od tego tradycyjnego, bo nie jest aż tak wilgotne i ciężkie, ale zapewniam, że jest przepyszne! Przepis podpatrzyłam u Aelizy i Madzi.

Glasierte mokka brownies

Składniki:

  • 240g gorzkiej czekolady
  • 120g masła
  • 350g cukru brązowego
  • 4 jajka
  • 4 łyżki mocnej, przestudzonej kawy
  • 200g maki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 100g orzechów włoskich, grubo posiekanych

Polewa:

  • 120g gorzkiej czekolady
  • 150g kwaśnej śmietany

 

Formę o wymiarach 27 x 40 cm (użyłam mniejszej) wyłożyć papierem do pieczenia i lekko posmarować olejem.

Czekoladę i masło pokroić na mniejsze kawałki i rozpuścić na parze. Lekko przestudzić. Cukier zmiksować z jajkami, dodać kawę i czekoladę z masłem. Zmiksować. Dodać szczyptę soli i makę przesianą z proszkiem do pieczenia. Ponownie zmiksować, Dodać orzechy i całość wymieszać łyżką. Ciasto wylać do przygotowanej formy i piec ok. 25 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st.C. Po upieczeniu lekko przestudzić, a w międzyczasie przygotować polewę. Czekoladę stopić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić i dokładnie wymieszać ze śmietana. Polać brownie.

Smacznego!

16:09, andzia-35
Link Komentarze (9) »
wtorek, 07 lutego 2012
Kadhi z Pendżabu

Proste i smaczne danie, pod warunkiem - oczywiście- że sie lubi mąkę z ciecierzycy. A to przecież dość specyficzny składnik. Ja bardzo długo przekonywałam sie do niej.

Kadhi z Pendżabu to kulki pakora zanurzone w gęstym, aromatycznym  i średnio ostrym sosie jogurtowym z dodatkiem mąki z ciecierzycy.

Wbrew pozorom, to szybkie i proste danie. Doskonałe z ryżem basmati.

Kadhi z Pendżabu

Składniki:

 

Ciasto pakora:

  • 1 filiżanka mąki z ciecierzycy
  • 1/2 filiżanki drobno pokrojonej cebuli
  • 1/2 filiżanki drobno pokrojonych ugotowanych ziemniaków
  • 1 łyżeczka kuminu
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka drobno pokrojonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • sól do smaku
  • olej do głębokiego smażenia

Sos:

  • 1 filiżanka jogurtu naturalnego
  • 1/2 filiżanki maki z ciecierzycy
  • 2 całe suszone czerwone papryczki chili
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka nasion kozieradki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżka ghee
  • sól do smaku
  • odrobina oleju do smażenia

    

1 filiżanka = 250  ml

 

Wszystkie składniki pakora poza olejem zmiksować na gęstą masę, dodając ok. 1/2 filiżanki zimnej wody. Formować małe kulki. W głębokim garnku (lub naczyniu kadhai) rozgrzać olej i usmażyć kulki na złotobrązowo. Odsączyć na papierowym ręczniku, odstawić.

Jogurt i mąkę z ciecierzycy zmiksować, dodać kurkumę, sól i 3 filiżanki wody. W głębokim garnku (lub naczyniu kadhai) rozgrzać niewielką ilość oleju, dodać kozieradkę i suszone chili, smażyć minutę. Dodać papkę jogurtową, doprowadzić do wrzenia i gotować, stale mieszając, ok. 15 minut na wolnym ogniu. Dodać słodką paprykę, usmażone kulki pakora i gotować jeszcze 5 minut na małym ogniu. Potrawę polać ghee. Podawać na gorąco z ryżem basmati.

Smacznego!

 

źródło:" Przewodnik kulinarny. Indie" wyd. Pascal

08:47, andzia-35
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 06 lutego 2012
Ziemniaczki czekoladowo -kawowe

Może nie smakowały tak pysznie, jak trufelki z prażonej mąki, ale też szybko poznikały ze stołu:) Przepis na nie znalazłam w książce I. Provkök "Siedem rodzajów ciast"i troszkę go zmodyfikowałam, dodając więcej kawy - w oryginalnym przepisie były tylko uwzględnione 2-3 łyżki. Nie powiem, masa była dość sucha, ale dało się z niej formować kulki. Szczerze mówiąc dałabym jeszcze trochę więcej masła... jak tylko zrealizuję swój pomysł to napiszę co mi wyszło:)

Ziemniaczki czekoladowo-kawowe

Składniki:

  • 100g masła lub dobrej margaryny
  • 100g cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 2 - 3 łyżki kakao
  • 300g płatków owsianych
  • kilka łyżek zimnej mocnej kawy

do przybrania:

  • cukier o grubych kryształach (może być perlisty)

lub wiórki kokosowe

Masło (lub margarynę) utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na gładką masę, dodać kakao, następnie płatki owsiane i kawę. Dokładnie rozetrzeć dłońmi. Następnie uformować niewielkie kuleczki i każdą obtoczyć w cukrze lub wiórkach kokosowych. Przechowywać w lodówce.

Smacznego!

07:49, andzia-35
Link Komentarze (8) »
sobota, 04 lutego 2012
Trufelki z prażonej mąki

Przeróżne baby, placki, mój ulubiony "dziad" i sernik podolski, pyszne placuszki kożuszkowe i ciastka ze skwarków no i te trufelki, na które nigdy nie zwracałam uwagi. To tylko niektóre doskonałe propozycje z książki Jana Czernikowskiego "Ciasta, ciastka, ciasteczka. Wypiek domowy" wyd.WATRA z 1990r. 

Trufelki z prażonej mąki.... brzmi nieco dziwnie - ale zapewniam - smakują  doskonałe! Powiedziałabym nawet, że smakują o wiele lepiej od czekoladowych. I najlepsze jest to, że być może nigdy bym ich  nie zrobiła, gdyby nie Ala, która jakiś czas temu zaprezentowała je na swoim blogu.

 

Trufelki z prażonej mąki

Składniki:

  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mleka
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki masła
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka mielonej kawy (nie rozpuszczalnej)
  • 1 kieliszek spirytusu
  • 2 łyżeczki aromatu rumowego

 

Zagotować mleko z cukrem i ostudzić. Mąkę uprażyć na patelni, mieszając drewnianą łyżką. Następnie przesiać ją przez sito. Masło utrzeć z żółtkiem, dodać mąkę,  mleko z cukrem, kawę i spirytus. Wszystko połączyć. Z masy formować kulki (można masę nieco schłodzić). Każdą obtoczyć w gorzkim kakao, zmielonej kawie lub cukrze pudrze. Gotowe kulki można układać w małe papilotki.

Uwagi J. Czernikowskiego:

!. można zmniejszyć ilość cukru i dodać marmoladę

2.zamiast kawy lub oprócz niej dodać kakao (polecam i kawę i kakao!)

3.dodać siekane orzechy, migdały, itp. 

 

Smacznego!

16:48, andzia-35
Link Komentarze (24) »
czwartek, 02 lutego 2012
Kotlety z ziemniaków wg s. Anastazji i kapusta kiszona duszona z cebulą

Czasem tak bywa, że człowiek zastanawia się co by tu taniego upichcić na obiad, bo... mnóstwo kasy idzie na studia, albo trzeba spłacić jakiś cholerny kredyt, a może pracodawca podziękował za usługi, albo...sami na pewno wiecie jak to jest.

Czasem również bywa i tak, że ma się dosyć przeróżnych "wynalazków"  i tęskni się za czymś prostym, przywołującym na myśl domową, maminą kuchnię. 

Jednym i drugim polecam proste kotleciki z ziemniaków. Trochę przypominają mi smażone kluski śląskie, ale są o wiele pulchniejsze, delikatniejsze, a przede wszystkim doskonale doprawione, no i ta cebulka zeszklona...poezja smaku. Lubię te kotleciki również lekko schłodzone (ale nie zimne!). Kiedyś znalazłam na nie przepis w książce "173 specjały s. Anastazji" wyd.WAM.

Natomiast duszona kapusta kiszona z cebulą, to dla mnie nowość. No nie, taka zupełna, bo przecież jadłam z grochem, fasolą i pieczarkami ale taką z dodatkiem tylko i wyłącznie smażonej cebulki i podaną jako jarzynkę do obiadu, jadłam pierwszy raz. Pierwszy, ale nie ostatni, bo już niedługo podam ją jako dodatek do żeberek duszonych. Wam również polecam, a przepis ten znalazłam na blogu Edysi.

Kotlety z ziemniaków

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 duża cebula
  • 1 jajko
  • 5 dag mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki oliwy + trochę do smażenia cebuli (może być czosnkowa)
  • sól
  • pieprz
  • szczypta cukru
  • bułka tarta do panierowania
  • olej do smażenia

 

Ziemniaki obrać, ugotować w solonej wodzie, odcedzić i odparować dobrze. Przestudzone zmielić, a gdy całkiem ostygną, wbić do nich jajko, dodać 2 łyżki oliwy i cebulę pokrojoną w drobną kostkę i usmażoną na złoto na niewielkiej ilości oliwy ( w czasie smażenia doprawić ją szczyptą soli i szczyptą cukru), doprawić dobrze solą oraz świeżo zmielonym pieprzem. Wyrobić całość ręką - dobrze, ale szybko. Formować nieduże owalne kotleciki, obtaczać je w bułce tartej (choć nie jest  to konieczne), smażyć na dobrze rozgrzanym oleju z obu stron. Podawać z sosem pomidorowym i/lub surówką albo z duszoną kapustą kiszoną.

Smacznego!

 

Duszona kapusta kiszona

Składniki:

  • 500g kiszonej kapusty
  • 2 - 3 duże cebule
  • 2 łyżki oleju lub oliwy (może być czosnkowa)
  • sól i pieprz
  • szczypta cukru

 

Kapustę opłukać, pokroić i przełożyć do garnka. Podlać niewielką ilością zimnej wody, przykryć i zagotować. Zmniejszyć ogień i dusić od czasu do czasu mieszając, przez 30-40 minut (lub do chwili, gdy kapusta będzie miękka). Jeśli trzeba, dolewać wody. W połowie duszenia dodać cebule - pokrojone w drobną kostkę i zeszklone na oleju ( w czasie smażenia należy je doprawić szczyptą soli i cukru). Całość doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem.

Smacznego!

17:46, andzia-35
Link Komentarze (17) »
O autorze
Zakładki:
Czytam
Linki do blogów kulinarnych
MÓJ DRUGI BLOG
Spis treści
Szablon zaprojektowała
Ulubione strony z przepisami
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
Pyszne jedzonko

Wypromuj również swoją stronę Akcja: Nie kradnij zdjęć! Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi