sprawdzone przepisy kulinarne
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Śledzie po wiejsku

Rewelacyjne śledzie w zalewie octowej z dodatkiem ostrej papryczki. Nie są zbyt kwaśne, pomimo sporej ilości octu i nie są zbyt pikantne - takie w sam raz. Ale oczywiście ilość octu i papryczek można zwiększyć lub zmniejszyć - według własnego gustu. Dla mnie ta zalewa jest idealna, jedyne co zwiększyłam to ilość marchewki, zamiast 1 średniej dałam 2 duże - i to był bardzo dobry pomysł. Gorąco polecam!

/źródło: Kuchnia Monsai/

Śledzie po wiejsku

Składniki:

  • 500g filetów śledziowych
  • 1 spora cebula
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • pieprz czarny mielony
  • łyzeczka ziaren gorczycy
  • kilka ziaren kolendry
  • czubata łyzeczka cukru
  • sól
  • 1 - 2 marchewki
  • papryczka ostra (może być marynowana)
  • ocet spirytusowy

 

 Śledzie moczymy. Następnie przygotowujemy zalewę octową.

Na 1/2 litra gorącej wody, dajemy 1 szklankę octu. Doprawiamy cukrem, solą i pieprzem. Dodajemy kolendrę, gorczycę i olej. Marchew gotujemy, a następnie kroimy w drobną kosteczkę, tak samo kroimy papryczkę. Cebulę obieramy, sparzamy wrzątkiem przez 2 minuty i kroimy w piórka.

W słoiku układamy warstwami filety na przemian z cebulką i marchewką z papryczką. Zalewamy wszystko zimną zalewą. Zamykamy słoik i odstawiamy do lodówki.

Smacznego!

sobota, 29 stycznia 2011
Pascal Brodnicki. Pieprzowa zupa indyjska z soczewicą.

Kto lubi curry, niechaj gotuje! Zupa jest aromatyczna, rozgrzewająca z lekką nutą kokosową i bardzo smaczna. I co bardzo ważne, robi sie ją szybko.

Pieprzowa zupa indyjska z soczewicą

Składniki:

  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka pomarańczowej soczewicy
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 litr rosołu z kury lub litr wody i 1 - 2 kostki rosołowe
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku
  • 10 ziaren pieprzu
  • 1 puszka mleczka kokosowego (lub ok. 400 - 500 ml mleczka kokosowego przygotowanego domowym sposobem)
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

 

Pokrój w kosteczkę cebulę, czosnek posiekaj, następnie zeszklij na oliwie w garnku o grubym dnie. Dodaj curry, liść laurowy, imbir i soczewicę - mieszając, smaż przez chwilę. Następnie dodaj pieprz zmiażdżony w moździerzu. Zalej wszystko bulionem (najlepiej ciepłym) i gotuj, aż soczewica stanie się miękka, ale nie rozgotuj jej zbytnio. Posól jesli trzeba i dopraw świeżo zmielonym pieprzem.

Smacznego!

piątek, 28 stycznia 2011
Złociste kąski tofu w sezamie

Czy tofu może smakować pysznie? Ano może! Jeśli zostanie odpowiedno przyrządzone nie jedna osoba będzie sie nim zajadała. Moja dzisiejsza propozycja to tofu zamarynowane w mieszaninie soku cytrynowego, sosu sojowego i sporej ilości świeżego imbiru, a następnie obtoczone w panierce sezamowej. Tak przyrządzone tofu - jeśli było odpowiednio długo marynowane jest wystarczająco słone oraz z mocno wyczuwalną nutą cytrusowo - imbirową. Naprawdę smaczne!

Złociste kąski tofu w sezamie

Składniki:

  • 40 dag naturalnego serka tofu
  • jajko
  • 10 dag sezamu (warto mieć trochę więcej pod ręką:))
  • mała cytryna
  • 3 - 4 cm świeżego kłącza imbiru

Dodatki:

  • olej do smażenia
  • 2 - 3 łyżki pikantnego keczupu
  • 2 - 3 ząbki czosnku
  • 6 - 7 łyzek oleju sojowego
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • pieprz

 

Tofu pokroić w kostkę o boku 3 cm. Imbir obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Cytrynę umyć i sparzyć. Następnie zetrzec skórkę i wycisnąć sok. Sos sojowy wymieszać z sokiem cytrynowym, skórką, mąka ziemniaczaną, startym imbirem, rozgniecionym czosnkiem i pieprzem. Jeśli sos jest zbyt kwaśny można dodać odrobinę miodu.Tofu zalać marynatą i odstawić na przynajmniej 10 minut (a najlepiej na ok. 1 godzinę) - pamiętając o częstym przewracaniu kostek, aby dobrze i równomiernie się zamarynowały.

W miseczce rozkłócić jajko z keczupem. Na płaski talerz wsypać ziarno sezamu. Kostki tofu zanurzać w roztrzepanym jajku, a następnie obtoczyć w sezamie. Na patelni rozgrzać olej, włożyć kostki tofu i usmażyć na średnim ogniu ze wszystkich stron na złoty kolor. Osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku kuchennym. Podawać z ryżem lub makaronem sojowym i pikantnymi surówkami. Pikantne dipy równiez mile widziane:)

Smacznego!

środa, 26 stycznia 2011
Placek drożdżowy z kruszonką - przepis dla zapracowanych

Smaczne i bardzo proste ciasto drożdżowe. Nie trzeba go wyrabiać tak długo jak tradycyjne. Wystarczy dzień wcześniej wymieszać drożdże z kilkoma składnikami, odstawić do wyrośnięcia, a następnego ranka wsypać mąkę ,następnie zmiksować, tylko do połączenia się składników i już tylko bakalie dorzucić oraz szczyptę soli. Nie trzeba czekać, aż ciasto wyrośnie. Nie zalecam zamieniać masła na margarynę -  z margaryną ciasto nie będzie tak smaczne! Jeśli akurat nie macie cukru pudru i cukru waniliowego możecie użyć białego kryształu i aromatu waniliowego. Ja zazwyczaj zamiast 1 szklanki cukru pudru dodaję 3/4 szklanki cukru kryształu - jeśli dodaję aromat - jesli cukier waniliowy - wtedy daję trochę mniej kryształu, do kruszonki dodaję 1/4 szklanki cukru kryształu. Oczywiście możecie dodać trochę więcej cukru, w zależności od tego jak słodkie ciasta lubicie. To akurat do zbyt słodkich nie należy. Kruszonkę możecie również zrobić dzień wcześniej i włożyć do zamrażalnika. A jeśli lubicie ciasta na oleju, polecam ten przepis.

/źródło: "Kuchnia polska. 1001 przepisów" Ewa Aszkiewicz/

Placek drożdżowy z kruszonką - przepis dla zapracowanych

Składniki:

ciasto:

  • 10 dag drożdży
  • szklanka mleka
  • 25 dag masła lub masła roślinnego
  • szklanka cukru pudru (lub trochę więcej, jeśli lubicie słodsze ciasta)
  • 2 duże cukry waniliowe
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 4 lub 4 i 1/2 szklanki (zależnie od wilgotności) mąki pszennej
  • bakalie

kruszonka:

  • 12,5 dag masła lub masła roślinnego
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 3/4 szklanki mąki krupczatki
  • duży cukier waniliowy

 

Do miski wkładamy rozkruszone drożdże, dodajemy letnie mleko, cukier puder, cukier waniliowy, składniki mieszamy drewnianą łyżką, wlewamy letni tłuszcz i całe jajka, składniki ponownie mieszamy, a gdy się połączą (nie wyrabiamy), przykrywamy ściereczką i odstawiamy na noc do wyrośnięcia w miejsce o temperaturze pokojowej. Następnie dodajemy sól i przesianą mąkę, dokładnie mieszamy, można wyrobić mikserem ( ciasto powinno mieć konsystencję jak na kładzione kluski), dodajemy bakalie obsypane mąką pszenną. Całość mieszamy, najlepiej ręką i od razu wykładamy do dużej - ale raczej nie największej prostokątnej -wysmarowanej i obsypanej bułką tartą formy.

Przygotowujemy kruszonkę:mocno schłodzone masło  z mąką, cukrem pudrem i cukrem waniliowym, gdy składniki się rozdrobnią, czubkami palców zagniatamy kruszonkę i odstawiamy w ciepłe miejsce. wierzch ciasta wyrównujemy, posypujemy kruszonką i wstawiamy na godzinę do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Czas pieczenia zależy od wysokości ciasta i może być nieco dłuższy. Najlepiej sprawdzić patyczkiem - już wyrośnięte, zarumienione ciasto - jeśli po wyjęciu będzie czysty, możemy wyłączyć piekarnik. Jeśli wierzch ciasta zbyt szybko się rumieni, można pod koniec zmniejszyć temp. do 160 st.C. Upieczone ciasto warto zostawić na chwilę w wyłączonym piekarniku, później mozna wyjąć z formy i studzić na kratce.

Smacznego!

wtorek, 25 stycznia 2011
Spaghetti aglio olio e peperoncino

Spaghetti aglio, olio e peperoncino to nic innego jak spaghetti z czosnkiem, oliwą i ostrą papryczką. Danie łatwe, szybkie, ostre i całkiem smaczne.

/źródło: "Włoska kuchnia na polskim stole" Paolo Cozza/

Spaghetti aglio olio e peperoncino

Składniki:

  • 400g makaronu spaghetti
  • 5 ząbków czosnku
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek
  • peperoncino (ilość według uznania)
  • tarty parmezan (ilość wedłu uznania)
  • sól

 

Makaron gotujemy w osolonej wodzie (ma być al dente). Oliwę z oliwek wlewamy na patelnię. Kroimy w kostkę ząbki czosnku i podsmażmy razem z peperoncino. Gdy czosnek będzie zeszklony, można go usunąć lub zostawić, w zależności od upodobań smakowych. Ugotowany makaron odcedzamy i wrzucamy na patelnię z czosnkiem i oliwą. Mieszamy dokładnie. Podajemy zaraz po przygotowaniu, lekko posypany parmrzanem. Można też posypać drobno posiekaną natką.

Smacznego!

sobota, 22 stycznia 2011
Zapiekanka makaronowa, moja ulubiona !

Jedna z moich ulubionych zapiekanek! Pyszna i niby prosta, a jednak nie zawsze sie udaje. Po upieczeniu z jogurtu i mleka powinien powstać serek, ale nigdy nie powstanie, jeśli - dodasz koziego domowego twarożku  - choćby odrobinę albo użyjesz mleka koziego czy krowiego homogenizowanego. Wtedy powstaje sos, całkiem dobry, ale daleko mu do dobrze zrobionej zapiekanki. Taką zapiekankę mozna również przygotować na słodko z owocami, ale to już będzie temat na inną notkę:)

Dodam jeszcze, że zapiekanka nadaje sie do odgrzewania, np. w kuchence mikrofalowej, lub po prostu na patelni.

Zapiekanka makaronowa

Składniki:

  • paczkę makaronu rurki(500g)
  • 1 duży jogurt naturalny
  • 1 litr mleka
  • kiełbasa(tyle ile chcemy)
  • cebulkę(tyle,ile lubimy)
  • szczypiorek(opcjonalnie)
  • ew.biały serek (jeśli akurat Wam zalega w lodówce)
  • sól  i pieprz. do smaku

 

Naczynie żaroodporne nacieramy masłem.

Cebulę kroimy w drobna kostkę, szklimy ją na niewielkiej ilości oleju, następnie doprawiamy szczyptą cukru i solą lub przyprawą warzywną, dodajemy kiełbasę pokrojoną w niewielka kostkę. Podsmażamy. Suchy makaron mieszamy z podsmażona kiełbasą i posiekanym szczypiorkiem. Całość przekładamy do przygotowanego naczynia żaroodpornego.

Mleko mieszamy z jogurtem, doprawiamy solę i pieprzem, a następnie zalewamy makaron z dodatkami.

Przyklepujemy delikatnie makaron, aby został pod mlekiem - jeśli nie bedzie przykryty płynem, zostanie suchy, nie upieczony.

Naczynie przykrywamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st.C. Wyjmujemy, wtedy, kiedy makaron będzie upieczony (warto spróbować jedną rurkę:).

 

 

Smacznego!

piątek, 21 stycznia 2011
Miso z ziemniakami

Miso to bardzo gęsta pasta ze sfermentowanej soi, zbóż (jęczmień lub ryż) oraz soli. Biorąc pd uwagę kolor mozna wyróżnić: miso w kolorze jasnego beżu - słodkie w smaku i bogate w węglowodany. Miso to powstaje w zaledwie od 2 do 8 tygodni. Oraz miso ciemne - hatcho miso, które wymaga fermentacji przynajmniej przez parę miesęcy do kilku lat. W smaku jest bardziej słone od jasnego.

Jasne miso jest bogate w cukry proste, ciemne natomiast w proteiny i kwasy tłuszczowe. Miso jest także źródłem kwasów amino, witaminy B!2, minerałów, a poza tym jest niskokaloryczne.

Używając miso należy pamiętać, by nie przytłoczyć potrawy jego smakiem. Miso ma byc jedynie dodatkiem smakowym i kolorystycznym. Jesli jasne miso chcemy zastąpić ciemnym, dodajemy go zawsze mniej niż jasnego

Ja swoja przygodę kulinarną z miso rozpoczęłam z tym właśnie przepisem - przepisem na pożywną, ale i lekkostrawną zupę. Zamiast jasnego miso dodaję ciemne i w o wiele mniejszej ilości niż zaleca sie dodać jasne. Rewelacyjnie to nie wygląda, ale smakuje nieźle. Dzisiaj - kiedy już zdołałam sie oswoić ze specyficznym posmakiem miso  -  to bym nawet powiedziała, że to jest naprawdę dobre!

Warto również postarać się o płatki ryby bonito i wodorosty kombu, aby móc przygotować dashi - bulion niezbędny w kuchni japońskiej. Ja jeszcze nie postarałam sie o te składniki, więc pozostaje mi woda, ale zupa i tak fajnie smakuje...

/źródło: przepis - blog "Na kruchym spodzie", wstęp - blog "Japońska Kuchnia Karoliny"/

Miso z ziemniakami

Składniki:

  • 3 cebule pokrojone w piórka
  • 1/2 szklanki marchewki pokrojonej w półtalarki (jak mała to w talarki)
  • 1 i 1/2 łyżki oleju sezamowego
  • 2 ziemniaki pokrojone w talarki lub 4 taro
  • 1/2 szklanki drobno pokrojonej kapusty pekińskiej
  • 1/2 szklanki popkrojonego w póltalarki daikonu
  • 3 szklanki wody lub bulionu dashi
  • 5 i 1/2 łyżki jasnej pasty miso (dałam hatcho miso - do smaku)
  • natka pietruszki , drobno posiekana

 

W garnku o grubym dnie rozgrzej olej. Dodawaj kolejno warzywa, w minutowych odstępach, cały czas mieszajac. Dodaj wodę lub bulion (użyłam wody i lekko posoliłam, ale po dodaniu miso) i doprowadź do wrzenia. Zmniejsz ogień, przykryj i gotuj przez kwadrans. W odrobinie gorącego bulionu rozprowadź miso i dodaj do zupy. Pozwól zupie przestygnąć ok.10 minut. Podghrzej ja ponownie, a już w miseczkach posyp natką.

Smacznego!

wtorek, 18 stycznia 2011
Ciasto czekoladowo - buraczane z polewą z białej czekolady i pasty Wasabi

Samo ciasto jest przepyszne - wilgotne, czekoladowe z fajnym, specyficznym posmakiem - ale  bez obaw nikt nie skuma , że to burak:)

Natomiast polewa nie każdemu zasmakuje...Jak dla mnie jest fajna. Dzięki Wasabi, mdła masa maślano -czekoladowa nabrała "charakteru", mozna ją było zjadać łyżeczkami. Kto sie boi, może zrezygnować z Wasabi, albo wypróbować inny przepis, który podaję poniżej. Zachęcam do próbowania i eksperymentowania:)

/źródło: Around the kitchen table/

Ciasto czekoladowo - buraczane

Składniki:

  • 250g gorzkiej czekolady połamanej na kawałki
  • 3 duże jajka
  • 200g jasnego cukru muscovado
  • 100 ml oleju słonecznikowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 100g mąki pszennej
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50g mielonych migdałów
  • 250g surowych buraków

Czekoladowy sos z białej czekolady i pasty Wasabi

  • 150g białej czekolady
  • 200g miękkiego niesolonego masła
  • 1 łyżeczka pasty Wasabi
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

 

Piekarnik nagrzać do 180 st.C ( 160 st.C, piekarnik gazowy poziom 4). Tortownicę o śr. 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia delikatnie nasmarowanym olejem.

Czekoladę włożyć do miski, umieścić nad garnkiem z parującą wodą i rozpuścić. Następnie odstawić, aby lekko przestygła.

Jajka ubić z cukrem na puszysta masę, dodać olej. Następnie drewniana łyzką  ekstrakt waniliowy, przesianą mąkę, sodę, proszek i mielone migdały.

Buraki obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Odcisnąć nadmiar soku. Do masy jajecznej dodać buraki i stopiona czekoladę. Całość delikatnie wymieszać.

Przełożyć masę do przygotowanej tortownicy i piec przez 50 - 60 minut, robiąc próbę drewnianym patyczkiem. Piekarnik wyłączyć, zostawiając w nim ciasto na chwilę. Później ciasto wyjąć i studzić na kratce.

Białą czekoladę rozpuszczamy  misce ustawionej na garnku z parującą wodą Zostawiamy, by ostygła. W drugiej misce ubijamy masło tak długo, aż będzie puszyste. Dodajemy czekoladę, ektrakt waniliowy i pastę Wasabi. Miksujemy, aż składniki połączą się, a masa będzie . sosem pokrywamy całe ciasto i wstawiamy do lodówki( najlepiej szczelnie przykryte, bo masło chłonie zapachy!).

Na koniec podaję inny przepis na polewę.

Masa czekoladowo-śmietanowa

Składniki:

  • 150g  gorzkiej czekolady
  • 100g cukru pudru (mniej lub więcej wg gustu)
  • 100g kwasnej śmietany

Czekoladę rozpuszczamy na parze i studzimy. Następnie dodajemy cukier puder i śmietanę - mieszamy. Gotową polewą smarujemy wierzch i boki ciasta.

smacznego!

sobota, 15 stycznia 2011
Fondant au chocolat & caramel au beurre salé

Fondant au chocolat to czekoladowy deser z płynnym środkiem, wypiekany w ramekinach i podawany na gorąco. Moja dzisiejsza propozycja to fondant pieczony w dużej formie i...podawany na zimno. Od tradycyjnego różni się także dodatkiem karmelu i to z solonym masłem oraz creme fraîche. Całość pyszna niesamowicie!!! Ciasto rozpływa się w ustach i jest dużo, dużo lżejsze od brownies, ale równie wilgotne. Warto spróbować, naprawdę!

/źródło: Et si vous veniez manger chez nous?/

Fondant au Chocolat & Caramel au Beurre Salé

Najpierw należy przygotować

Karmel z solonym masłem:

Składniki:

  • 100g cukru
  • 2 łyzki wody
  • 50g solonego masła
  • 7 łyżek creme fraîche

Przygotowanie:

Rozpuścić , nie mieszajac, wodę z cukrem w garnku o grubym dnie. Gotować, aż cukier przybierze złoty kolor i zacznie gęstnieć. Zestawić z ognia, dodać masło w kawałkach i dokładnie wymieszać. Następnie dodać creme fraîche i ponownie wymieszać. Odstawić do przestygnięcia.

Fondant au chocolat:

  • 200g dobrej gorzkiej czekolady o min. 64% zawartości kakao
  • 200g dobrej jakości masła
  • 5 jajek
  • 1 łyżka mąki
  • 50 - 100g cukru pudru

 

Piekarnik nagrzać do 190 st.C. Czekoladę wraz z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać cukier puder, wymieszać i odstawić do przestygnięcia. Następnie miksować dodając po jednym jajku . Masa powinna być gładka i lśniąca. Dodać 150g karmelu i ponownie dokładnie wymieszać. Na koniec dodać łyżkę mąki i jeszcze raz wymieszać Ciasto przelać do okrągłej tortownicy (o śr. 20 - 22cm) wyłożonej papierem do pieczenia delikatnie nasmarowanym olejem. Piec ok. 15 - 20 minut lub do momentu gdy ciasto będzie upieczone po bokach i jeszcze delikatnie "trzęsące się" w środku. Wyjąć formę z piekarnika i odstawić do ostygnięcia. Przed podaniem udekorować resztą karmelu.

Smacznego:)

 

Moje uwagi:

1. nie miałam tak małej tortownicy, więc ciasto upiekłam w formie o sr. 26 cm, ale przygotowałam podwójną porcję. Piekłam je 30 minut.

2. karmel robiłam w następujący sposób. Cukier rozpuściłam i dopiero dodałam wode, poczekałam aż tafla karmelu rozpuści się, zdjęłam garnek z ognia dodałam masło, śmietanę i jeszcze to pogotowałam. Zamiast creme fraîche spokojnie mozna użyć innej gęstej śmietany, chociaż muszę przyznać, że creme fraiche jest najlepsza!

3. ciasto piekłam wieczorem, poprzedniego dnia, a więc karmel schowałam (szczelnie przykryty !)do lodówki i niestety zrobił się rzadszy. Aby karmel zgęstniał należy go mocno podgrzać i pozostawić w temp. pokojowej do ostygnięcia. Nie musicie dekorować nim ciasta przed samym podaniem, ale pamiętajcie o jednym - nie wstawiajcie deseru do lodówki!

4. I jeszcze jedna sprawa. Zawsze dodaję jajka do gorącej czekolady i nigdy masa mi sie nie zwarzyła, więc nie musicie czekać do wystygnięcia czekolady, jajek też nie trzeba dodawać jednego po drugim, mozna dodać wszystkie naraz - ciasto na pewno wyjdzie!

środa, 12 stycznia 2011
Marchewka w beszamelu

Pyszny dodatek do mięsa drobiowego, kotletów schabowych i mielonych, pulpetów, a nawet ryby w panierce. Zamiast oleju można użyć masła. Polecam!

/źródło: W kuchennym oknie/

Marchewka w beszamelu

Składniki:

  • ok. 1 kg marchwi
  • 1/2 łyżki soli
  • 1/2 łyżki cukru
  • 1 średnia cebula
  • 1/3 szklanki oleju (masła lub oleju z masłem)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mleka
  • oraz do przyprawienia:
  • sól, cukier, sok z cytryny, pieprz (opcjonalnie)odrobina galki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej)

 

Obraną i umytą marchew wkładamy do garnka i zalewamy wodą. Dodajemy po 1/2 łyżki soli i cukru. Gotujemy ok. 20 minut. Wyjmujemy z wody i odstawiamy do przestudzenia. Wody z gotowania nie wylewamy.

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy lekko olej (masło lub olej z masłem) i dodajemy pokrojoną w drobna kostkę cebulę. Podduszamy pod przykrywką. Gdy zeszkli się, dodajemy pokrojona w drobna kostkę marchewkę i mieszając dusimy ok. 15 minut - jeśli marchewka będzie przywierała do dna - podlewamy ją wywarem z gotowania.

Kiedy marchewka będzie miękka, przesiewamy na nią mąkę i stale mieszając, trzymamy na ogniu ok. 3 min. Następnie podlewamy stopniowo wywarem z gotowania marchewki, aż do uzyskania kosystencji gęstego sosu. Dodajemy mleko i przyprawiamy solą, cukrem, sokiem z cytryny oraz gałką. Ja dodatkowo dodałam sporą ilość pieprzu. Mieszając, doprowadzamy do wrzenia i jeszcze chwilę gotujemy na małym ogniu. Podajemy na ciepło.

Smacznego!

poniedziałek, 10 stycznia 2011
Indyk po meksykańsku

Zasmakowało mi to danie...mocno czekoladowe, pikantne, bardzo aromatyczne! Oczywiście nie poleciłabym go  każdemu... kto hołduje kotletom schabowym i bigosom, niech sobie raczej odpuści ten przepis:)

/źródło: "Drób na każdą okazję" seria "Lubię gotować"/

Indyk po meksykańsku

Składniki:

  • 1kg piersi indyka
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 łyzeczka nasion sezamu
  • sól

Sos mole:

  • 1 papryczka chili
  • 1 szklanka rosołu z kury (może być z kostki)
  • 1 cebula (10 dag)
  • 1 pomidor (10 dag)
  • 1 łyżka masła
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 dag migdałów
  • 2 dag rodzynek
  • 1 łyzeczka sezamu
  • 1 łyżka bułki tartej
  • 1 łyżeczka zmnielonych przypraw:
  • goździków, cynamonu, kolendry, anyżku
  • 7 dag gorzkiej czekolady
  • sól, pieprz

 

Mięso ugotować w osolonej wodzie do miękkości.

Przygotować sos: papryczkę chili oczyścić oczyścić z nasion, umyć pod bieżącą zimną wodą, a następnie rozerwać na drobne kawałki. Zalać 1/2 szklanki wrzącego rosołu i pozostawić na 30 minut. Cebulę i czosnek obrać i posiekać. Pomidor sparzyć, zdjąć skórkę, usunąć nasiona, a miąższ pokroić w kostkę. Migdały sparzyć i obrać ze skórki, a następnie zemleć w młynku. Rodzynki umyć i osączyć. Papryczkę z rosołem, cebulę, czosnek, rodzynki, nasiona sezamu, pomidor, migdały, bułką tartą i wszystkie przyprawy zmiksować na gładką masę (ja zrobiłam to po podduszeniu!). Dodać masło i gotować sos na małym ogniu 5 min., stale mieszając. Wlać resztę rosołu i włożyć czekoladę. Gdy czekolada się rozpuści, zdjąć sos z ognia.

Mięso wyjąć z wywaru, osuszyć papierowym ręcznikiem, podzielić na porcje, obrumienić na oliwie, osączyć i włożyć do czekoladowego sosu. Dosić pod przykryciem na bardzo małym ogniu 20 - 30 minut.. Porcje mięsa przewracać kilkakrotnie, aby nasiąknęły sosem, następnie przełożyć na półmisek, polać sosem, posypać sezamem. Podawać z ryżem ugotowanym na sypko.

Smacznego!

sobota, 08 stycznia 2011
Brownie z dulce de leche

Brownie to ciężkie, wilgotne czekoladowe ciasteczko, którego raczej nie można zepsuć, bo z natury jest nieudane. Jego autorką jest Mildred "Brownie" Schrumpf, która zapomniał dodać do klasycznego ciasta czekoladowego proszku do pieczenia. Niezrażona porażką pokroiła niewyrośnięte ciasto na kwadraty i tak powstało amerykańskie brownie.

Moja dzisiejsza propozycja to brownie z kajmakiem, bo dulce de leche, to nic innego jak kajmak. Ciasto jest mocno czekoladowe, ponieważ oprócz czekolady zawiera także znaczną ilość kakao i niezmiernia słodkie, za sprawą masy kajmakowej. A poza tym jest...pyszne! Polecam!

/źródło: Gotuję bo lubię/

Brownie z dulce de leche

Składniki na foremkę 20x20 cm:

  • 115 g masła
  • 200g gorzkiej (dobrej jakości)
  • 25g kakao
  • 3 duże jajka
  • 180g cukru
  • 140g mąki
  • 1 puszka kajmaku

 

Kajmak możena kupić gotowy albo przygotować samemu. Jeśli chcemy zrobić go w domu należy zaopatrzyć się w puszkę słodzonego mleka skondensowanego i gotować go przez 2 godziny - pamiętając, że puszka musi być cały czas przykryta wodą. Po 2 godzinach (a najlepiej po 1 godz. i 45 minutach) wyjmujemy puszkę z wody i odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Najlepiej kajmak przygotować sobie dzień wcześniej. I najważniejsze - nigdy nie należy otwierać gorącej puszki!!!

Masło pokrojone w kostkę i czekoladę połamaną na mniejsze kawałki rozpuszczamy na parze. Gorącą masę wlewamy do więksej miski, dodajemy kakao, miksujemy dokładnie. Następnie dodajemy po 1 jajku. cukier i przesiana mąkę. Miksujemy na najwyższych obrotach, aż masa będzie jednolita.

Foremke wykładamy papierem do pieczenia, lekko natłuszczamy go olejem. Wlewamy połowę masy czekoladowej, a na nią 2/3 masy kajmakowej. Następnie wykładamy resztę masy czekoladowej, a na wierzch pozostały kajmak.

Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 st.C i pieczemy 30 minut (nie dłużej, nawet jeśli mamy wrażenie, że ciasto je surowe!). Odstawiamy do wystygnięcia, najlepiej na całą noc.

Smacznego!

środa, 05 stycznia 2011
Sutki Wenus

"Sutki Wenus" to pralinki z mocno wyczuwalnym śmietankowym posmakiem o dość oryginalnym wyglądzie:)

/źródło: White plate/

Pralinki

  • 225g gorzkiej czekolady (najlepiej 70%)
  • 300ml śmietanki

Do obtoczenia:

  • 100g ciemnej czekolady (można zastąpić kakao)
  • 50g białej czekolady

 

Pralinki:

Połamać czekoladę na kawałki.

Garnek z wodą ustawić na płycie grzewczej. Na garnku postawić miseczkę z czekoladą (nie powinna dotykać wody). Podgrzewać, cały czas mieszając, aż czekolada się rozpuści. Dodać śmietankę i podgrzewając, dokładnie wymieszać. Odstawić na 2 godziny.

Następnie ubijać masę, do czasu, aż będzie sztywna.

Masą wypełnić rękaw cukierniczy (można również wykorzystać mocną, plastikową torebkę, ucinając róg na szerokości 1 cm.

Na pergamin wyciskać czekoladki w kształcie stożka. Schłodzić w lodówce - czekoladki powinny zachować swój kształt i stężeć. Zajmie to ok. 30 - 60 minut.

 

Ciemną i bialą czekoladę rozpuścić w osobnych miseczkach.

Schłodzone czekoladki maczać lub polewać rozpuszczoną ciemną czekoladą albo jeśli lubimy mozna je obtoczyć w gorzkim kakao), czubek natomiast maczamy w czekoladzie białej, najlepiej zrobić to za pomocą małej łyzeczki.

 

Na koniec kilka ważnych uwag:

1. Ważne, by czekoladę topić w kąpieli wodnej a nie bezpośrednio w garnku, gdyż dzięki temu ma odpowiednią konsystencję i się nie przypala.

2. Jeśli chcemy masę wyciskać przez rękaw cukierniczy, należy pamiętać, że powinna być dokładnie ubita i lekko schłodzona.

3. Znalazłam inny sposób formowania tych pralinek. Należy bardzo dobrze schłodzić masę, nie trzeba jej ubijać! Następnie formować kuleczki z czubeczkiem na samej górze (najłatwiej zrobić to lekko "szczypiąc" czekoladkę.

4. Jeśli czekolada jest za gęsta można dodać do niej odrobine ciepłej śmietanki.

Smacznego!

niedziela, 02 stycznia 2011
Śledzie: gajowego i w miodowo - cebulowym sosie

Domyslam się , że macie dosyć już śledzi:)) ale ja mam jeszcze dwie śledziowe propozycje dla Was. Pierwsza to marynowane płaty w sosie z grzybkami... też marynowanymi, druga to matiesy w przepysznym sosie z posmakiem miodu. Drugie zdecydowanie lepsze!!! Bardzo aromatyczne, w smaku słodko - kwaśne. Znikały ze stołu w tempie ekspresowym. Spróbujcie...niekoniecznie w najbliższym czasie...:-)

Śledzie gajowego

/źródło: blog  Rozkosz smaku/

Składniki:

  • 5 - 6 filetów sledziowych w lekkiej zalewie octowej
  • 2 cebule
  • słoiczek marynowanych grzybków
  • 3 łyżki majeranku
  • szczypta chili
  • pieprz
  • sól (jesli trzeba)
  • koncentrat pomidorowy
  • olej

 

Cebule pokroić w gruba kostkę i zeszklić na oleju, dodać majeranek, pieprz, chili, koncentrat pomidorowy do smaku. Odstawić do ostudzenia. Następnie dołożyć pokrojone grzybki i dolać troche zalewy. Powstałą masą przekładać śledzie pokrojone na mniejsze kawałki.

Smacznego:)

 

Śledzie w miodowo - cebulowym sosie

/źródło: "Poradnik domowy"/

Składniki:

  • 5 płatów śledziowych
  • 2 łyzki miodu naturalnego
  • 4 średnie cebule
  • 2 łyzki octu winnego
  • 2 - 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 szklanki oleju słonecznikowego lub oliwy
  • sól, pieprz

 

Cebule pokroić w plastry. Na patelni mocno rozgrzać olej, zeszklić na nim cebulę, nastepnie dodać miód, ocet i koncentrat, dokładnie wymieszać, przyprawić sos solą i pieprzem ( z solą- ostrożnie!). Odstawić sos do wystygnięcia. Płaty śledziowe wymoczyć, a nstępnie pokroić na mniejsze kawałki. W salaterce układać warstwami sos i sledzie. Następnie przykryć i wstawić na 1 - 2 dni do lodówki, by smaki się przegryzły.

Smacznego:)

O autorze
Zakładki:
Czytam
Linki do blogów kulinarnych
MÓJ DRUGI BLOG
Spis treści
Szablon zaprojektowała
Ulubione strony z przepisami
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
Pyszne jedzonko

Wypromuj również swoją stronę Akcja: Nie kradnij zdjęć! Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi