|
sprawdzone przepisy kulinarne
Blog > Komentarze do wpisu
Kulki czekoladowe
Jestem totalnie zakręcona! I to nie dzisiaj, nie od jakiegoś czasu (bo akurat coś mnie trawi), ale odkąd pamiętam, czyli od zawsze. 4 szklanki mąki przesiać...a proszę bardzo - jedna szklanka, druga, trzecia... o cholera, ile już tego wsypałam??? Taaak, do faworków jeszcze spirytus, nie ma? Zatem równie dobry będzie ocet. Jedna butelka zamknięta, a niech stoi, jest i otwarta, a to, że ocet w niej jakiś ciemniejszy...eeee. No cóż okazało się, że dodałam zalewy do grzybów marynowanych. Nikt nie wyczuł, więc się nie przyznałam. I wieczny problem z jajkami - kurcze, ile już ich wbiłam? - na szczęście można policzyć skorupki:) A dzisiaj te najprostsze kuleczki, no o czym tu można zapomnieć i to jeszcze mając książkę przed nosem!? A jednak... zapomniałam o jednym żółtku. Ale kuleczki wyszły pyszne - zniknęły migiem! Być może to były proporcje na większe paczki herbatników, ja użyłam tych po 10 dag i myślę, że 2 żółtka na taką ilość ciastek wystarczą.
Kulki czekoladowe Składniki:
Utrzeć margarynę z cukrem, cukrem waniliowym, kakao i żółtkami. Dodać drobno pokruszone herbatniki* i alkohol. wymieszać. Formować małe kuleczki i obtaczać w wiórkach kokosowych. Włożyć do lodówki, żeby się schłodziły. Smacznego!
* najszybciej będzie wałkiem do ciasta. Wystarczy włożyć kilka ciastek do woreczka foliowego i mocno docisnąć je wałkiem
źródło: "Ciasta siostry Anieli" wyd. SALWATOR wtorek, 17 stycznia 2012, andzia-35
Komentarze
pinkcake
2012/01/17 17:20:48
He he:) Ja tak ostatnio piekłam ciasto drożdżowe. Zamiast godzinę wyrastało 4 i pół bo o nim zapomniałam. Pomimo skwaśniałego zapachy wsadziłam do pieca. Wyjęłam 40 minut po, bo myślałam, że je wsadziłam o pełnej godzinie i patrząc na płaskiego gluta przypomniałam sobie, że jednak zrobiłam to 20 po. ;)
2012/01/17 17:53:30
a kto nie ma takich problemów? Ja mam tak od zawsze, ale tłumaczę to sobie że większość tak ma ;)
2012/01/17 22:33:47
Jednym słowem - cała Andzia:D Kuleczki rewelacyjne, uwielbiam! Niestety zbyt szybko znikają:(
2012/01/17 22:37:46
Jakie ładne kuleczki Andziu! Bardzo chetnie sięgnęłabym po kilka. Piękne :)
2012/01/18 11:11:12
Początek to jak bajka o mnie ha ha
Kuleczki urocze .Porywam jedną .Pozdrawiam 2012/01/18 12:07:15
Hahha... witam w klubie zakreconych:)
..Myslalam, ze tylko ja tak mam:P A kuleczki przecudne:D 2012/01/18 13:41:38
Aniu ale pyszności u Ciebie...;) ja tez czasem zapominam czegos dodać;)
2012/01/18 21:01:10
Troszkę nie ufam przepisom na kuleczki z żółtkami bez pieczenia, a z drugiej strony uwielbiam tiramisu, a też ma surowe żółtka w sobie! Człowiek to jednak głupiutkie zwierzątko jest :] A co do faworków, to Ci się pewnie tłuszczu opiły, bo spirytus jest po to, żeby tak nie chłonęły w czasie smażenia :D Ale fakt, szałaput z Ciebie przeuroczy :]
2012/01/19 16:30:35
Gosiu,
też dobre, haha! :-) ja raz w życiu spaliłam plesniaka, cały czarny był. Pewnie spaliłabym cały dom, gdyby nie moja mama która, zapytała : Upiekłaś ty już to ciasto? A Ona też nie lepsza:) Kiedyś wypełniła calutki prodiż ciastem drożdżowym. A że takie ciasto wyrasta, to cóż to takiego :D Ciasto wyszło pyszne, ale bez zapieczonej skórki, właściwie bez żadnej skórki, bo ta została na pokrywie prodiża:)) Kasiu, a po Tobie nawet nie spodziewałabym sie tego :D Nemisiek, ;-) a myśłałam kiedyś, że z tego wyrosnę :P Madziu, dziękuję pięknie! :-) Lutko, Chochliku, Izo, Dziękuję:) I Wy tak macie...no to fajnie:)))) Olu, dziękuję! A kulki polecam:)) Toczko, :-) ja jakoś nigdy nie bałam się surowych żółtek, ale na te kulki długo nie mogłam się zdecydować:) A faworki zrobiłam z...zalewą do grzybków marynowanych - przez przypadek, bo pomyliłam butelki :DDD 2012/02/18 22:21:51
Witam gorąco!!!
Pięknie wyglądają te kuleczki. Czy zamiast alkoholu można dodać olejku migdałowego? Pozdrawiam. 2012/02/19 19:26:31
Witam Ulciu:))
Dziękuję Ci:) Myślę, że doskonale sprawdzi sie tu odrobina ulubionego aromatu, szczególnie jeśli kuleczki będą jadły dzieci.Można też dać masło zamiast margaryny i lepiej 1 duże jako lub 2 małe. Mam nadzieje, że Ci zasmakują. Pozdrawiam serdecznie:) 2012/02/20 09:34:16
Witaj Andziu.
Z pewnością je zrobię, ponieważ aż ciężko się im oprzeć ;-). Jeśli ktoś ma starsze dzieci można - formując kuleczki - włożyć do środka migdały ;-). Takie pyszności masz tutaj że aż człowiek głodny się robi... Dam znać jak mi wyszły ;-). Pozdrawiam serdecznie. 2012/02/21 16:03:54
Ulciu:) dziękuję i mam nadzieję, że kulki zasmakują Ci:)) A Ty masz może również swojego bloga kulinarnego?
Pozdrawiam serdecznie! 2012/02/21 17:06:31
Andziu, ja nie prowadzę bloga choć czasami lubię pokombinować w kuchni ;-). Ty masz tu takie smakołyki że będę na pewno zerkać do Ciebie ;-). Dziś zrobiłam kudłacza; PYCHOTA!!! Kuleczki miały być pierwsze, ale w sklepach na naszym osiedlu ani migdałów, ani olejku migdałowego... Porażka :-(. Będę musiała się wkrótce do miasta wybrać na większe zakupy, więc wtedy się zaopatrzę w produkty. Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na nowe pyszności :-).
2012/02/22 17:33:54
Ulciu, dziękuję Ci za tak miły komentarz:)) Strasznie sie cieszę, że smakował Ci kudłacz, też go uwielbiam! Mam nadzieję, że jeszcze nie jedna potrawa z tego bloga przypadnie Ci do gustu:)
Pozdrawiam Cię serdecznie! |
|