sprawdzone przepisy kulinarne
Blog > Komentarze do wpisu
Holenderskie ciasto dyniowe z Pensylwanii

Społeczność amiszów szczyci się długą historią smacznych potraw przgotowywanych wyłącznie z naturalnych składników i to własnie od nich pochodzi ten przepis.

Holenderskie ciasto dyniowe jest wilgotne, nie za słodkie, bardzo aromatyczne i bardzo maślane. Piekłam je już dwa razy, tak nam smakowało. Pierwsze wyszło trochę ciemniejsze od tego na zdjęciu, bo  piekłam je nieco dłużej. I właśnie to mocniej przypieczone smakowało mi trochę bardziej.

Nie przejmujcie się, jeśli po dodaniu jajek i dyni ciasto się zwarzy, Po dodaniu odpowiedniej ilości mąki powinno stać się jednolite. Również spora ilość sody oczyszczonej i proszku do pieczenia nie jest wyczuwalna w cieście.

Polecam Wam gorąco to ciasto z dodatkiem lekko szczypiącej w język śmietanki imbirowo-waniliowej lub do szklanki zimnego mleka. Jest naprawdę pyszne!

 

/źródło: "Najlepsze ciasta świata" Tamara Milstein/

Holenderskie ciasto dyniowe z Pensylwanii

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka zmielonych goździków
  • 1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego
  • 250g spulchnionego masła
  • 1 szklanka cukru
  • 4 duże jajka
  • 2 szklanki, ugotowanej rozdrobnionej widelcem dyni (ok. 500g)
  • 1 łyżka świeżego mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • cukier puder do posypania
  • świeża śmietana doprawiona zmielonym imbirem i ekstraktem z wanilii do dekoracji

 

Rozgrzewamy piekarnik do 180 st.C i smarujemy masłem formę do babek lub formę prostokątną (30x12 cm).

W dużej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cynamon, gałkę muszkatołową, goździki oraz ziele angielskie, po czym całość odstawiamy na bok. Miksujemy masło i cukier, aż powstanie lekka i puszysta masa, następnie dodajemy pojedynczo jaja, dokładnie ubijając po dodaniu każdego z nich.

Do masy dodajemy rozdrobnioną dynię, zmielony imbir oraz wanilię i dokładnie mieszamy. wsypujemy mąkę i rodzynki, po czym ostrożnie mieszamy, aby połączyć wszystkie składniki.

Przelewamy ciasto do przygotowanej formy i pieczemy 45 minut w podłużnej formie lub 55 minut w formie do babek. Ciasto jest gotowe, kiedy po lekkim naciśnięciu, pośrodku jest sprężyste. Pozostawiamy je do ostudzenia w brytfance, a następnie wyjmujemy na paterę. Na koniec posypujemy je cukrem pudrem.

Podajemy ze świeżą śmietaną doprawioną zmielonym imbirem i ekstraktem z wanilii.

Smacznego!

Przepis ten jest moją propozycją w ramach zabawy

środa, 26 października 2011, andzia-35

Komentarze
2011/10/26 16:44:38
To musi być pyszne!
Do tego ciasto z historią.Bardzo mi się też podobają dodatki.
Amber
-
2011/10/26 17:54:19
Piękne ciasto..zjadłabym kawałek z filiżanką zimnego mleka, mniam:)
-
2011/10/26 18:29:42
Świetne ciasto, muszę takie zrobić :)
-
2011/10/26 18:31:38
ależ smakowicie wygląda!
-
2011/10/26 18:40:33
Bardzo apetyczne ciacho:)
-
2011/10/26 19:02:47
Piękne to ciacho ANdziu !:)) Wspaniałe po prostu,mogę kawałek ?:-)
Musi być pyszne:)
Pozdrowienia
-
2011/10/26 19:07:27
Uwielbiam takie ciasta z taką ilością przypraw i dynią.
-
2011/10/27 08:36:16
Ja też lubię bardziej przypieczone ciasta, pysznie się prezentuje :)
-
2011/10/27 20:55:46
Szkoda ,że u mnie takie ciasta nie mają amatorów ,bo z chęcią bym zrobilą
-
2011/10/28 13:25:03
Dzięki dziewczyny:)
Majanko:) jasne, że tak :DDD
Lutko:) no niestety, te korzenne, zazwyczaj niewielu amatorów mają:)
-
2011/11/01 10:10:49
Mhmh.. kolor ciasta jest na 5.. a co ze smakiem? POczęstuję się i ocenię ;-D


www.przysmakiewy.pl
-
2011/11/04 21:56:43
szkoda ze u mnie dynia sie juz skonczyla bo chetnie bym je zrobila.
-
2012/01/29 00:42:30
Z calym szacunkiem, chcialabym sprostowac nieco informacje jakie podalas na wstepie: Grupy emigrantow zawna "Amish" przybywaly z terenow Niemiec i Szwajcarii i nie mialy nic wspolnego z Holandia. Bliskie Amiszom byly grupy potocznie zwane "Pennsylvania Dutch", ktore rowniez pochodzily z terenow niemieckich, porozumiewajace sie dialektem zblizonym do jezyka niemieckiego. Zarowno Amisze jak i Pennsylvania Dutch zamieszkuja stany polnocno- wschodnie USA, niekonicznie tylko PA. Moja tesciowa urodzila sie w stanie Massachusetts; wywodzila sie z grupy Pennsylvania Dutch (dzisiaj ta nazwa juz raczej nie funkcjonuje) - ludzi ktorzy w przeciwienstwie do Amiszow zasymilowali sie zupelnie i w zadnym wypadku nie zyja w zamkietych koloniach. W koloniach Amiszow jest nie do przyjecia malzenstwo z osoba spoza wioski; natomiast tesciowa wyszla za maz za Holendra a jej siostra za Polaka. Obydwie panie byly bardzo dobrymi kobietami i prawdziwymi damami cale zycie. Pozdrawiam,
-
2012/01/29 08:20:35
Annaoostdyk,
zapewne albo być może jest tak jak piszesz. Pisząc wstęp bazowałam na informacjach z książki Tamary Mildstein, ale dziękuję za komentarz i jak tylko będę miała trochę wolnego czasu, postaram sie poszukać informacji na ten temat i poprawić błędy.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
Pyszne jedzonko

Wypromuj również swoją stronę Akcja: Nie kradnij zdjęć! Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi